fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Medycyna i zdrowie

Pokonać alzheimera

Fotorzepa, Krz Krzysztof Łokaj
Przełom w walce z groźną chorobą. Badacze znaleźli lek usuwający źródło uszkodzeń mózgu
To zaskoczenie dla samych naukowców. Dobrze znany i stosowany do leczenia raka preparat okazał się skuteczny w walce z chorobą Alzheimera. Co więcej, testy na zwierzętach pokazały, że w ciągu zaledwie kilkunastu godzin usuwa on charakterystyczne dla tej choroby uszkodzenia – płytki amyloidowe w mózgu.
Lek o nazwie beksaroten nie powoduje istotnych skutków ubocznych, jest bezpieczny i dobrze przetestowany – podkreślają specjaliści z Wydziału Medycznego Case Western Reserve University, którzy prowadzili te eksperymenty.
– Mamy fantastyczne odkrycie – mówi Paige Cramer, należąca do zespołu naukowców. – Wcześniej najlepsze substancje kandydujące do miana leku na alzheimera wymagały kilku miesięcy stosowania.

Niby na raka, ale...

Beksaroten (pod nazwą handlową Targretin) wykorzystywany jest dziś do walki z chłoniakiem złośliwym skóry. Hamuje m.in. wzrost niektórych typów komórek związanych z powstawaniem nowotworu. Ale zespół prof. Gary'ego Landretha, neurologa z Case Western Reserve Univesity, odkrył, że beksaroten ma również inne działanie – przyspiesza produkcję substancji oczyszczającej mózg z blaszek amyloidowych.
Jak to działa? U osób cierpiących na alzheimera dochodzi do charakterystycznych zmian w mózgu. Formują się blaszki beta[pauza]amyloidu oraz tzw. splątki neurofibrylarne wewnątrz komórek mózgu. To zaś prowadzi do uszkodzeń i stopniowego zaniku kory mózgowej.
Na szczęście nasze organizmy mają mechanizm obronny. Apolipoproteina E (ApoE) do pewnego stopnia niszczy blaszki amyloidowe, jednak u chorych z alzheimerem ten proces funkcjonuje słabiej. Istnieją jednak substancje, które aktywują tzw. receptory retinoidowe kontrolujące to, jak dużo produkujemy ApoE. Jedną z nich jest właśnie beksaroten.

Niespodzianka

Skutki działania leku na alzheimera można ocenić wyłącznie analizując mózg. Z tego powodu wszystkie podobne badania prowadzi się na modelach zwierzęcych – w tym przypadku były to specjalnie modyfikowane myszy. Jak informują na łamach "Science" naukowcy, już po sześciu godzinach od podania beksarotenu poziom amyloidu spadł o  25 proc. Ten efekt utrzymywał się przez kilka dni.
Po 72 godzinach od podania leku liczba blaszek amyloidowych zmniejszyła się o połowę. Ostatecznie ich poziom udało się zredukować aż o trzy czwarte. Jak podkreślają badacze, w jakiś sposób udało się przekonać organizm, aby skuteczniej sam walczył z chorobą.
Co jednak najważniejsze, niemal natychmiast zauważono zmiany w zachowaniu myszy. W serii testów potwierdzono ich lepszą orientację przestrzenną, zdolności poznawcze czy reagowanie na zapachy.
– Wiele osób myśli, że choroba Alzheimera objawia się tylko kłopotami z pamięcią i przyswajaniem nowych informacji. Ale rzeczywistość jest taka, że atakuje cały mózg, poważnie uszkadzając wiele funkcji – mówi dr Daniel Wesson, jeden ze współautorów tych badań. – Testy pokazały, że możliwe jest zachowanie funkcji umysłowych, i właśnie to jest szczególnie obiecujące dla przyszłej terapii alzheimera.
Nie oznacza to jednak niestety, że chorzy otrzymają nową terapię natychmiast. – Chcę postawić sprawę jasno: ten lek świetnie działa na modelach zwierzęcych – podkreśla prof. Landreth. – Musimy sprawdzić, czy działa on równie dobrze u ludzi. Jesteśmy dopiero na wczesnym etapie przekładania zdobyczy nauki na rzeczywiste metody terapii.
Atutem beksarotenu jest to, że został on już przetestowany pod względem bezpieczeństwa stosowania. To powinno ułatwić szybkie przejście do etapu badań klinicznych – twierdzą naukowcy.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA