fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Styl życia

Ostatnia noc roku w satynie i fuksji

Rzeczpospolita
Fiolet, amarant, butelkowa zieleń i standardowo czerń – takie kolory polecają na sylwestra warszawscy sprzedawcy
Wybór stroju uzależniony jest od tego, gdzie będziemy się bawić. Na zabawę do klubu nie musimy wkładać wieczorowej sukni. Na elegancki bal kreacja jest konieczna.
Jakie sylwestrowe stroje cieszą się największym powodzeniem wśród warszawianek? – Długość sukni nie ma znaczenia. Najlepiej sprzedają się te czarne lub z elementami złota – mówi Paulina Fijołek ze sklepu „Forget me not”. – Suknie są tak zdobione, że klientki kupują do nich tylko wiszące kolczyki. Popularne są te z kryształu lub z motywami zwierzęcymi.
Modne są też sukienki odcięte pod biustem, wzorowane na tych z epoki napoleońskiej, wykończone np. przy dekolcie cyrkoniami. Niezmiennym zainteresowaniem cieszy się tradycyjna mała czarna. Sylwestrowe trendy nie ominęły też męskiej mody. – Najmodniejsze są przylegające do ciała tzw. smokingowe garnitury z linii Pierce’a Brosnana – mówi Łukasz Żelazko ze sklepu Vistula. – Kolory? Zazwyczaj opalizujący grafit garnituru, do tego śliwkowa koszula. Z mody nie wyjdą też białe koszule z dobranymi do nich czerwonymi krawatami. Para wybierająca się na bal musi przygotować ok. 5 tys. zł. (suknia od 1,8 do 2,5 tys. zł, garnitur od 2 do 2,5 tys. zł). Ale można znaleźć też tańsze kreacje. Np. w sklepie Vero Moda ceny sukienek wahają się od 150 do 200 zł. – Do nich panie wybierają bolerka: te młodsze bardziej błyszczące, starsze wolą ażurowe dzianiny – mówi Marta ze sklepu Vero Moda. Młodzież zazwyczaj bawi się w klubach albo na „domówkach”. Tu dominuje połączenie stylu codziennego z eleganckimi dodatkami. – Najczęściej są to dżinsy lub czarne satynowe spodnie, topy – szczególnie fioletowe – z dużym dekoltem ozdobionym cekinami. Do tego dobrze prezentują się wysokie szpilki. Sylwester to królestwo wysokich obcasów – mówi kierownik sklepu SABRA Ewa Chrustalew. – Taki strój to koszt ok. 200 zł (top 40 – 60 zł, spodnie 120 – 180 zł). We fryzurach dominują uczesania z lat 80.: wysoko upięte tapirowane włosy, długie grzywki, napuszone loki. Żadnego brokatu, tylko nabłyszczacz. A makijaż sylwestrowy powinien być wyraźny. – Oczy podkreślamy czarnym eyelinerem lub kredką, a usta malujemy czerwoną szminką – radzi Klaudia Olszańska z perfumerii Sephora. – Jeżeli chcemy bardziej wyeksponować oczy, stosujemy cienie z drobinkami brokatu. Dobrze jest też użyć rozświetlającego balsamu do ciała, najlepiej brązującego. Wtedy mamy piękną opaleniznę i świetlisty efekt. Kreacje sylwestrowe powinny być subtelne. W modzie są suknie podkreślające talię oraz eksponujące biust. Mogą być dopasowane lub mieć kształt trapezów czy bombek. W kolorystyce dominują róże, czerwienie, szarości oraz śliwki, a wśród materiałów szyfony, atłasy, żakardy i satyna. Jeśli chcemy podkreślić naszą oryginalność, to – w zależności od zawartości portfela – możemy albo skorzystać z oferty projektantów, albo położyć większy nacisk na dodatki. To one nadają charakter kreacjom. Trzeba jednak pamiętać, by nie przesadzić – dwa w zupełności wystarczą. Warto zapamiętać też zasadę: jeśli nasz ubiór jest strojny, dodatki powinny być skromne, i odwrotnie. Fryzura musi dopełniać ubiór. Jeśli idziemy na bal w stylu wiktoriańskim, to nie możemy upiąć włosów awangardowo. Nie możemy też ich rozpuścić i wyprostować. Takie uczesanie sprawdza się przy nowoczesnych kreacjach. W modzie wciąż są koki, ale już nie tak misternie upięte jak kiedyś. Młodym dziewczynom nie polecam też nadmiaru brokatu na włosach – lepiej, by były naturalne. Lśnić lubią raczej panie w średnim wieku. Jestem zwolennikiem klasyki, ale jeśli połyskujące spinki są dopasowane do ubioru, to efekt zawsze jest doskonały. Mniej problemów z uczesaniem mają panowie, choć ich też obowiązuje zasada dopasowania fryzury do stroju. Ale ich balowe uczesanie będzie się niewiele różnić od tego na co dzień.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA