fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Platforma zamierza odchudzić administrację

Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński
PO myśli o połączeniu dwóch agencji rolnych i zlikwidowaniu trzeciej – dowiedziała się „Rz” nieoficjalnie. Jednak PSL jest niechętne
Propozycje PO zakładają połączenie Agencji Rynku Rolnego i Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.
Jako argument politycy podają między innymi dublowanie się niektórych działań obu instytucji. W wyniku konsolidacji miałaby powstać jedna, nazywająca się na przykład Agencja Rozwoju Obszarów Wiejskich, a samorządy wojewódzkie przejęłyby niektóre programy wsparcia dla rolników. Zlikwidowana miałaby zostać też Agencja Nieruchomości Rolnych, a większość gruntów, którymi dysponuje, byłaby przekazana samorządom. Tereny obciążone np. dzierżawami pozostałyby w tzw. zasobie rolnym przy Ministerstwie Rolnictwa. Jak mówią „Rz” członkowie zarządu Platformy, są już wstępnie przygotowywane projekty ustaw w tej sprawie.
– Są takie pomysły, ale o to, co z nich wyniknie, trzeba pytać ministra rolnictwa Marka Sawickiego (PSL) – mówi Kazimierz Plotzke, wiceminister rolnictwa z ramienia Platformy Obywatelskiej. I tu może pojawić się zgrzyt między koalicjantami, bo PSL, które objęło resort rolnictwa, jest bardziej sceptyczne wobec takich rozwiązań. Ludowcy nie chcą stracić wpływów na instytucje, których zadania przejęłyby samorządy. Poza tym utrzymywanie agencji gwarantuje setki posad do obsadzenia. Tylko w centrali Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa pracuje ponad 1000 osób. Z ministrem Markiem Sawickim nie udało nam się porozmawiać. – Jeszcze nie dyskutowaliśmy w klubie o takich pomysłach, ale połączenie agencji w nową może spowodować, że musiałaby się ona ubiegać o unijną akredytację do wypłat, a to mogłoby długo trwać – ocenia Eugeniusz Kłopotek z PSL. Jego zdaniem te rozwiązania są trudne do wprowadzenia w życie. Takie plany miał też rząd Kazimierza Marcinkiewicza. Czy Platformie się uda? Dużo zależy od porozumienia z PSL. Ale Platforma chciałaby zredukować nie tylko agencje. Efektem prac komisji „Przyjazne państwo” może być między innymi decyzja o likwidacji urzędów regulacyjnych, np. energetycznego. – Za rok lub dwa chcielibyśmy stworzyć jeden urząd, a niektóre po prostu zredukować do departamentu w danym resorcie, np. gospodarki – mówi Janusz Palikot przygotowujący powstanie komisji, która ma się zająć odbiurokratyzowaniem państwa. Platforma zakłada też ograniczenie liczby gospodarstw pomocniczych przy ministerstwach i funduszy dysponujących publicznymi pieniędzmi. Na razie jednak ogłoszono oficjalnie tylko prace nad przygotowaniem projektów ograniczenia kompetencji urzędów wojewódzkich.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA