fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wywiady i opinie

Nos został utarty

PRZEGLĄD PRASY.„Komisja grozi europodatkiem” – donosi na pierwszej stronie „Dziennik Gazeta Prawna”. Bruksela sugeruje, że nie ma wielkich szans, by kolejny budżet Unii Europejskiej był podobnej wielkości, co obecny, chyba, że kraje członkowskie zaczną płacić unijny podatek
Naiwnością, byłoby sądzić, że w obecnej sytuacji gospodarczej strefy euro, której stabilności finansowej zagrażają kłopoty Grecji, Hiszpanii czy Portugalii, Polska dostanie z unijnego budżetu tyle samo, co dotychczas. Wyborcy w Niemczech czy Francji raczej nie będą skłonni akceptować dodatkowych wydatków na rzecz krajów, które mają (często z własnej winy) kłopoty gospodarcze. Mogą nie pomóc wczorajsze deklaracje unijnych Parlamentarzystów, że kolejny budżet UE na lata 2014-20 musi być większy.
Jeśli nawet, nie odbędzie się to bez wyższych wpłat w do wspólnego budżetu. Niestety wciąż wierzą w to polscy politycy. Mam nadzieję, że wiara ta nie znajdzie odzwierciedlenia w długoterminowych prognozach wzrostu gospodarczego i przychodów budżetu naszego kraju. Obecny model wydaje się być nie do utrzymania. Albo dostaniemy mniej, albo zapłacimy więcej, by dostać tyle samo. Warszawa nie jest pępkiem świata. A nawet Polski. Wbrew fizjologii pępek przesuwa się na południe. Zdaniem analityków, cytowanych przez „Rzeczpospolitą" największy potencjał do wzrostu zarobków we Polsce mają Katowice. Potwierdzają to już dane GUS. W ubiegłym roku średnie płace pracowników przedsiębiorstw w Katowicach były najwyższe w Polsce (4703 zł) – o 220 zł wyższe niż w Warszawie i o prawie 1700 zł niż np. w Toruniu. – Jedynym potencjałem Warszawy jest bycie stolicą Polski. A tak naprawdę to wyspa otoczona biednym Mazowszem – podkreśla Mateusz Walewski z PwC. Nie ma to, jak mocno utrzeć nosa.
Źródło: ekonomia24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA