fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Unia Europejska

O przyszłości Unii zdecydują mędrcy

Rzeczpospolita
Polska chce mieć przedstawiciela w unijnej grupie mędrców. Jej członkowie będą dyskutować o przyszłych granicach Unii. Dla naszego kraju, który zabiega o włączenie Ukrainy do Wspólnoty, to wyjątkowo ważna sprawa
Francuski prezydent Nicolas Sarkozy dopiął swego. Mimo niechęci wielu unijnych polityków powstanie grupa mędrców, która ma radzić o przyszłości Europy. To Sarkozy chciałby, żeby mędrcy zastanowili się nad sensownością dalszego rozszerzania UE. Polska, początkowo przeciwna tej idei, ostatecznie wyraziła zgodę. Nie wiadomo, czy w dziesięcioosobowej grupie będzie miała swojego przedstawiciela.
– Mówiąc delikatnie, byliśmy nieprzygotowani do podjęcia decyzji w sprawie kształtu tej grupy – powiedział w piątek w Brukseli premier Donald Tusk, który pierwszy raz brał udział w szczycie unijnych przywódców. Jego zdaniem poprzedni rząd nie chciał uczestniczyć w przedsięwzięciu, które będzie miało na celu wyznaczenie granic Unii Europejskiej.
– Nie ukrywam, że naszego entuzjazmu to też nie budziło, ale uznaliśmy, że lepiej być zawsze wewnątrz niż poza taką grupą – oświadczył Tusk. Decyzję tę miał podjąć „rzutem na taśmę”.
Grupy mędrców początkowo nie chcieli także inni zwolennicy rozszerzenia, jak Wielka Brytania, Szwecja czy Dania. – Zgodziliśmy się, bo zależało na tym jednemu dużemu państwu – mówił Anders Fogh Rasmussen, premier Danii. Ostatecznie grupa więc powstanie, ale w jej mandacie nie wymieniono wprost rozszerzenia. Jest natomiast wzmianka o „stabilności i bezpieczeństwie w regionie”.
Na jej czele stanie były hiszpański premier Felipe Gonzalez. Zastępcami będą była łotewska prezydent Vaira Vike-Freiberga oraz twórca Nokii Jorma Ollila. W drugiej połowie 2008 r. ma być wskazanych pozostałych siedmiu członków.
– Są szanse, że dzięki obecności przedstawicieli państw bałtyckich będziemy mieli wpływ na te grupę – mówił szef dyplomacji Radosław Sikorski. Premier nie wykluczył zaś, że polski rząd zgłosi także swojego kandydata.
Sarkozy chciałby, żeby mędrcy zastanowili się nad sensownością dalszego rozszerzania Unii Europejskiej
Grupa ma się zastanowić nad przyszłością Europy w dłuższej perspektywie (lata 2020 – 2030), nad tym, jak Unia powinna odpowiedzieć na zmianę klimatu, jak rozwiązać problemy imigracji czy terroryzmu. Podczas piątkowego szczytu w Brukseli Polsce udało się przekonać partnerów do większego zaangażowania w relacje z krajami Europy Wschodniej. Miała o tym zadecydować... kilkunastosekundowa rozmowa z ministrem spraw zagranicznych Szwecji Carlem Bildtem. Zdaniem premiera efektem będą bezpośrednie rozmowy UE z takimi krajami, jak Ukraina, Mołdawia czy Gruzja, bez oglądania się na Rosję.
Donald Tusk podkreślał jednocześnie, że niezwykle ważne są dobre relacje z Rosją. – Jeśli Rosja zniesie embargo na mięso i produkty roślinne, co ma nastąpić w styczniu, to powód utrzymywania weta na porozumienie UE z Rosją zniknie – powiedział.
Sławomir Nowak, minister w Kancelarii Premiera, przyznał z kolei, że kwestia stosunków z Rosją powinna być brana pod uwagę przy decydowaniu o przyszłości Kosowa. Moskwa stanowczo sprzeciwia się niepodległości tej prowincji.
Unia chce zapewnić stabilność na Bałkanach. Dlatego zapowiedziała, że w jej granicach jest miejsce zarówno dla Serbii, jak i Kosowa. – Pewnego dnia będą one razem w UE – powiedział Hans Gert Pöttering, przewodniczący PE.
Jak Portugalia kierowała przez pół roku Unią: www.eu2007.pt
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA