fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Marsz Niepodległości i Suwerenności. Kaczyński wygłosi orędzie

Dotąd w rocznicę stanu wojennego prawica protestowała przed domem gen. Wojciecha Jaruzelskiego (na zdjęciu w 2009 r.)
Fotorzepa, Rafał Guz rg Rafał Guz
Marsz 13 grudnia. Kaczyński ma wygłosić orędzie nawiązujące do słów Piłsudskiego
PiS liczy, że w Marszu Niepodległości i Suwerenności, który przejdzie ulicami Warszawy w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego, będzie uczestniczyć ok. 10 tys. osób. Tyle podano na zgłoszeniu, jakie w poniedziałek trafiło do stołecznego urzędu miasta. Udział zadeklarowali już członkowie klubów "Gazety Polskiej". Dołączą też działacze Ruchu Społecznego im. Lecha Kaczyńskiego i – nieoficjalnie – związkowcy z "Solidarności". Wybiera się także grupa działaczy znanej z niekonwencjonalnych happeningów "Naszości". Jak mówią "Rz", wezmą ze sobą transparent uderzający w zasługi szefa MSZ Radosława Sikorskiego w Afganistanie.
Marsz rozpocznie się o  godz. 18 na pl. Trzech Krzyży, potem ruszy w stronę Belwederu, mijając Kancelarię Premiera. Jak nieoficjalnie dowiedziała się "Rz", na czele pochodu obok prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego ma iść grupa działaczy antykomunistycznej i niepodległościowej opozycji z lat 70. Według naszych informacji pojawią się m.in. Joanna i Andrzej Gwiazdowie, współtwórcy Wolnych Związków Zawodowych i kawalerowie Orderu Orła Białego.
– Stan wojenny został oficjalnie zakończony, ale ciągle trwa. Powoli naszą polską niepodległość się ogranicza. Przeciw temu chcę zaprotestować – mówi "Rz" Andrzej Gwiazda.
Na manifestację ma przyjść także grupa "ludzi nauki i sztuki", również wywodzących się z podziemia w PRL.
– Przekaz ma być czytelny. To PiS jest środowiskiem, które jest w stanie bronić polskiej suwerenności i niepodległości – tłumaczy bliski współpracownik Kaczyńskiego.
Podczas marszu PiS będzie przekonywać opinię publiczną, że jest jedyną w kraju formacją stojącą na straży niezależności Polski. – Nieprzypadkowo wybraliśmy datę 13 grudnia. Dzisiaj, podobnie jak 30 lat temu, suwerenność Polski jest zagrożona – tłumaczy Mariusz Kamiński, wiceprezes PiS i współorganizator marszu. – Propozycje zmniejszenia kompetencji decyzyjnych Polski, na przykład propozycja Radosława Sikorskiego, by nasz budżet ustalano w UE w Berlinie, idą w kierunku ograniczenia naszej suwerenności.
Marsz ma być właśnie protestem przeciwko polityce zagranicznej prowadzonej przez rząd Donalda Tuska i niedawnej wypowiedzi szefa polskiego MSZ w Berlinie. Sikorski postawił tam tezy sugerujące konieczność radykalnego zacieśnienia współpracy wewnątrz UE, ograniczającej kompetencje państw narodowych.
Jak ustaliła "Rz", przed pomnikiem marszałka Józefa Piłsudskiego koło Belwederu prezes PiS ma wygłosić orędzie. Co będzie zawierać? Według naszych źródeł Kaczyński ma nawiązać do wypowiedzi Piłsudskiego, że niepodległość nie jest dana Polakom na zawsze, i wezwać do jedności pod sztandarem Prawa i Sprawiedliwości w jej obronie.
Jednak, jak informowała "Rz", część działaczy dawnej opozycji, m.in. Leszek Moczulski i Kornel Morawiecki, krytykuje marsz PiS, tłumacząc, że mieszanie rocznicy stanu wojennego do bieżącej polityki zabije pamięć o ofiarach PRL.
– Szanuję ich zdanie, ale się z nim nie zgadzam, podobnie jak spora część dawnych opozycjonistów, która w marszu weźmie udział – mówi Mariusz Kamiński.
Od udziału w marszu zdystansowały się już także prawicowe formacje wywodzące się z PiS: Solidarna Polska oraz Polska Jest Najważniejsza. Szef PJN Paweł Kowal stwierdził w poniedziałek, że środowiska prawicowe powinny się porozumieć, przedstawić program europejski i pokazać, że koncepcja federacyjnej Europy nie musi być jedynym rozwiązaniem.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA