fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Będą zwolnienia w fabryce fiata w Tychach

Fotorzepa, Tom Tomasz Jodłowski
Blisko 10 tys. osób może stracić pracę w południowej Polsce w zakładach produkujących części do aut
 
 
Produkcja w zakładach Fiata w Tychach może spaść z 470 tys. do 350 tys. samochodów w 2012 r. Według włoskiego portalu motoryzacyjnego Linkiesta, który powołuje się na wewnętrzne dokumenty koncernu, wszystkie europejskie zakłady Fiata wyprodukują w 2012 r. o 300 tys. aut mniej niż w tym roku (spadek o ponad jedną piątą).
Największe cięcia produkcji mają dotknąć fabryki w Tychach, mimo że uznawana jest za jedną z najlepszych we włoskiej grupie. – Prognoza wyprodukowania 350 tys. aut jest znacznie niższa od naszych aktualnych planów na rok 2012 – mówi „Rz" Bogusław Cieślar, rzecznik Fiat Auto Poland. Szczegółów jednak nie podaje.
887 tys. samochodów osobowych wyprodukowano w polskich zakładach w 2010 roku
Zmniejszenie produkcji w Tychach oznacza poważne kłopoty dla 140 firm współpracujących z fabryką. – Zakładamy, że w przyszłym roku zamówienia będą się zmniejszać – mówi Leszek Waliszewski, prezes Fabryki Amortyzatorów Krosno produkującej amortyzatory.
– Dostawcy tyskiej fabryki już się spodziewają, że produkcja w przyszłym roku nie przekroczy 400 tys. aut – mówi Rafał Orłowski z firmy analitycznej AutomotiveSuppliers.pl monitorującej rynek producentów części i komponentów.
Ale dostawcy będą się bronić przed skutkami spadku zamówień.
– Na razie nie widzimy problemu, ponieważ nasz odbiorca – należąca do Fiata fabryka silników w Bielsku-Białej – produkuje też dla innych marek. Jeśli zamówienia się zmniejszą, zwiększymy eksport do Indii, gdzie rynek jest wciąż bardzo chłonny – dodaje Adam Krępa, prezes produkujących tłoki zakładów Federal Morgul w Gorzycach (woj. podkarpackie).
Jednak według Mirosława Michny, eksperta KPMG, przestawienie się na innych odbiorców nie będzie dla producentów części łatwe. Spadający w Unii popyt na samochody, gdzie trafia ponad 82 proc. eksportu polskiej motoryzacji, sprawi, że zatrudniająca 120 tys. osób branża będzie musiała zwalniać. – W czarnym scenariuszu pracę może stracić nawet 10 tys. osób, choć bardziej realna jest połowa tej wielkości – ocenia ekspert.
Branża będzie miała kłopoty nie tylko z powodu spadku produkcji Fiata. Niemieccy związkowcy Opla wymusili uruchomienie w Russelsheim produkcji pięciodrzwiowej astry IV. Do tej pory była ona produkowana wyłącznie w Gliwicach, które stracą część zamówień.
Głównym powodem ograniczenia produkcji w Tychach jest według portalu Linkiesta umieszczenie produkcji nowej generacji pandy we włoskim Pomigliano. Panda stanowiła w rekordowym dla tyskiego zakładu 2009 r. blisko połowę (298 tys. sztuk) jej sprzedaży. Kłopoty fabryki może pogłębić, niepotwierdzone jeszcze, przeniesienie montażu fordów ka z Tychów do Rumunii. Pewne jest, że te kłopoty muszą oznaczać zwolnienie części pracowników. Dziś jest ich około 6 tys. Kolejne ponad 8 tys. pracuje w innych polskich zakładach motoryzacyjnych koncernu.
—a.o.r.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA