fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zadania

Likwidacja grup żłobkowych w publicznych przedszkolach

Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Gminy zamykają oddziały dla dwulatków w przedszkolach, bo prawo ich nie przewiduje
W niektórych gminach ustawa o opiece nad dziećmi w wieku do lat trzech zamiast tworzyć miejsca opieki, przyczyniła się do ich likwidacji. Wszystko przez to, że nie przewiduje działania oddziałów żłobkowych w przedszkolach. Problem dotyczy przede wszystkim mniejszych miast, które nie mają pieniędzy na założenie osobnych żłobków.
W tym roku nie utworzyliśmy grupy żłobkowej, choć wcześniej działała. Prawo nie przewiduje takiej formy opieki – mówi Marian Olechnowicz, rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Łapach.
Z kolei w Zielonej Górze miejsca dla maluchów w przedszkolach nie powstaną, chociaż miasto dostało dotację.
8 dzieci może mieć maksymalnie pod opieką pracownik żłobka
– Chcieliśmy rozszerzyć ofertę edukacyjną naszych placówek. Zapewniliśmy w budżecie połowę kwoty niezbędnej na dostosowanie przedszkola do potrzeb maluchów. Po przyznaniu środków Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej zobowiązało nas do utworzenia w przedszkolach filii żłobka. Zrezygnowaliśmy więc z dotacji i czekamy na zmianę prawa – mówi Wioleta Haręźlak, zastępca prezydenta Zielonej Góry ds. społecznych.

Luka w przepisach

Resort pracy widzi konieczność wypełnienia luki w przepisach. Unika jednak odpowiedzi na pytanie, kiedy zostanie opracowany projekt nowelizacji ustawy żłobkowej.
– Przepisy dotyczące tworzenia zespołów przedszkolno-żłobkowych wymagają doprecyzowania. Podjęto prace nad wprowadzeniem zmian, należy zatem oczekiwać, że niedługo tworzenie tych zespołów będzie możliwe – mówi Bożena Diaby, rzecznik prasowy ministerstwa.
Teraz jest tak, że aby grupy żłobkowe w przedszkolach działały zgodnie z prawem, muszą zostać wyodrębnione prawnie. Jak bowiem wyjaśnia MPiPS, nie ma innych przeszkód, by oddziały żłobkowe działały w przedszkolach jako filie.
16 mkw. pomieszczenia musi przypadać na pięcioro podopiecznych
– Niezależnie od tego, czy żłobek funkcjonuje samodzielnie czy np. w jednym budynku z przedszkolem, powierzchnia przeznaczona na zbiorowy pobyt dzieci w żłobku musi odpowiadać wymaganiom określonym w ustawie. Jeżeli chodzi o wspólne korzystanie ze stołówki, szatni czy toalet, nie ma przepisów, które by tego zabraniały. Osoba będąca dyrektorem przedszkola może być jednocześnie dyrektorem żłobka – wyjaśnia Bożena Diaby.

Kuchnia do podziału

– To ogromny kłopot. Jeśli nawet oddział żłobkowy będzie w tym samym budynku co przedszkole, będzie musiał mieć osobny budżet, personel i statut. Może działać jako filia osobnego żłobka. Z kolei przeniesienie wszystkich oddziałów żłobkowych do jednego budynku będzie jeszcze bardziej kosztowne i uciążliwe dla rodziców – uważa Tomasz Szydło, zastępca burmistrza Świdnika do spraw oświatowych i społecznych. – Nie wiadomo, jak opłacić wspólne kucharkę, sprzątaczkę i szatniarkę. Przecież osobne jednostki mają osobne budżety.
Na razie nie ma informacji, ile nowych miejsc opieki powstało dzięki ustawie żłobkowej, a ile zlikwidowano.
– Dane będą w grudniu – mówi Bożena Diaby. – Wtedy ministerstwo opracuje informacje zebrane od gmin o liczbie żłobków, klubów dziecięcych i opiekunów dziennych. Samorządy muszą bowiem przedstawiać takie dane dwa razy w roku.
Nowe obowiązki przewiduje rozporządzenie w sprawie sprawozdań z wykonania zadań przewidzianych w ustawie żłobkowej. Tak jak w ustawie nie ma w nim, niestety, ani słowa o oddziałach żłobkowych w przedszkolach.
Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki k.wojcik@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA