11 listopada

Antifa chwali się napaściami

ROL
Anarchiści i lewacy chwalą się na forum napaściami na ludzi, których uznali za "faszystów"
– Rodzi się niebezpieczny, nasączony przemocą lewacki ekstremizm – uważa dr Jacek Kloczkowski, politolog.
"Rz" zdobyła dostęp do wewnętrznego forum "Antifa Skins", na którym działacze Antify Poland przygotowują i omawiają swoje działania. "Szybka podbitka, seria kopów, nazik zglebowany" – tak "antyfaszysta" opisuje napaść na  kobietę. Została pobita, bo miała krótko ostrzyżone włosy, popularną w środowiskach narodowców lotniczą kurtkę typu flayers i wysokie buty typu glany.
  Kolejny powód do przechwałek na forum: napaść w barze na trzech mężczyzn uznanych za skinheadów. "Nie zwlekając wybiegliśmy za nimi, od razu duszenie od tył i za bar z k...am" – pisze SharpMarian. – "Został jeszcze jeden, czekamy przed   barem aż wyjdzie, patrzymy wychodzi. Kumpel podbija z typowym tekstem "ej sory masz może ognia?" Łysy ch... szuka zapalniczki, a tu j... bomba na ryj, za szmaty go i za bar. Oklepaliśmy go już trochę i nagle zaczoł płakać". Powodem dumy działaczy polskiej Antify jest też rozbicie zorganizowanego przez środowiska prawicowe 17 września w Poznaniu legalnego Marszu Bohaterów. W rocznicę sowieckiej agresji miał uczcić pamięć żołnierzy Września '39 i ofiary Katynia. Prawicowcy zostali obrzuceni bombami z farbą, petardami, granatami dymnymi. Na forum znaleźć można też filmy – relacje z bójek antyfaszystów, nie tylko w Polsce. Pojawiają się też nawiązania do Frakcji Czerwonej Armii (RAF), ultralewicowej organizacji terrorystycznej aktywnej w Niemczech zwłaszcza w latach 70. Jest m.in. baner reklamujący grupę Baader-Meinhof (potoczna nazwa RAF) z wizerunkiem niemieckich terrorystów i ich mottem: "Jeden palec można złamać, pięć palców to pięść". Nie brakuje wątków antysemickich – antifowcy deklarują się jako zwolennicy wolnej Palestyny i ostro atakują Izrael. Tylko dla niektórych użytkowników forum dostępny jest dział "Nazi Watch", gdzie lewacy wymieniają się namiarami na sympatyków prawicy, których uważają za faszystów. - Jeśli przyjąć, że opisywane na forum Antify historie są prawdziwe, to mamy do czynienia z naruszeniem art 255 kk. - ocenia Dariusz Barski, były prokurator krajowy. To przepis, który mówi o karze za  publiczne nawoływanie do popełnieniu przestępstwa lub jego publiczne wychwalanie. - Sprawą powinna zająć się prokuratura- komentuje Barski Podobnego zdania jest też Krzysztof Kwiatkowski, były minister sprawiedliwości, który podkreśla, że sprawa powinna być prowadzona z urzędu. Ale z reakcją organów ścigania może być problem. – Generalnie nie ma woli wśród prokuratorów, by brać się do takich spraw, bo jest obawa, że zaraz zacznie się dyskusja ideologiczna, zarzuty, że śledztwo polityczne – mówi "Rz" jeden ze znanych prokuratorów. Od Antify odcięła się lewicowa "Krytyka Polityczna" (to do  jej kawiarni 11 listopada uciekli przed policją zadymiarze). "Żadne oficjalne źródło ani policja, ani raport Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka nie ma do nas zastrzeżeń" – powiedział Sławomir Sierakowski, naczelny "KP" w "Gazecie Wyborczej". Sami antifowcy na forum o "KP" wypowiadają się ostrożnie, choć ciepło. "Jako antyfaszysta stanę z nimi ramię w ramię, ale poglądy na demokrację mam trochę bardziej posunięte od nich" – pisze jeden z nich.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL