fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Jak fałszować wybory

Utrudniajcie pracę dziennikarzy i obserwatorów – głosi tajna instrukcja
Korespondencja z Moskwy
Tajna instrukcja adresowana jest do członków komisji wyborczych z północno-zachodniej Moskwy.  Nie jest podpisana, ale wiele wskazuje, że powstała w którymś ze sztabów rządzącej Jednej Rosji. Wskazówki formalnie dotyczą tego, jak komisja powinna sobie radzić w wypadku naruszania prawa przez obserwatorów lub dziennikarzy. Praktycznie jednak jest to poradnik, jak utrudnić działania mediom i obserwatorom wcale niełamiącym przepisów.
Autorzy dokumentu proponują, aby zapalić w lokalu wyborczym jaskrawe światła ut- rudniające fotografowanie i kręcenie filmów. A także poznać numery komórek dziennikarzy i obserwatorów i „zorganizować kogoś, kto bez przerwy będzie dzwonił na te telefony".Ujawniona przez „Kommiersant" instrukcja zaleca również zorganizowanie odrębnego pomieszczenia, w którym przedstawiciele mediów i obserwatorzy mogliby się raczyć wódką na koszt komisji.
Twórcy instrukcji stwierdzają też, że opłaca się zapewnić stałą obecność policjantów w lokalu komisji, bo to „samo w sobie ma silnie uspokajające działanie". Radzą także, aby obserwatorom i dziennikarzom proponować, by opuścili pomieszczenie i pojechali w teren – na przykład pod pretekstem konieczności sprawdzenia jakiejś skargi.
Przed odbywającymi się w najbliższą niedzielę wyborami parlamentarnymi sondaże wykazują relatywny spadek popularności rządzących i struktury władzy zaczynają się zachowywać nerwowo. Państwowa Komisja Wyborcza już niemal nie udaje bezstronności. W ostatnich dniach wydała kilka decyzji zakazujących nadawania w telewizji spotów przygotowanych przez partie opozycyjne.
Spot lewicowej Sprawiedliwej Rosji, w którym emerytka dowiaduje się, że całą emeryturę będzie musiała wydać na czynsz i elektryczność, został zakazany jako „wywołujący napięcia społeczne". Z kolei spot liberalnej partii Prawoje Dieło, w której jej lider utrąca bile z symbolami przypominającymi logo innych ugrupowań (z JR włącznie), został zakwalifikowany jako „zawierający treści ekstremistyczne".
Przedstawiciele opozycji alarmują też, że z całej Rosji dochodzą sygnały o zamawianiu dużej liczby zaświadczeń uprawniających do głosowania poza miejscem zameldowania. Ma to służyć zmuszeniu pracowników budżetówki do oddania głosu w miejscu pracy, gdzie łatwiej będzie skontrolować, czy głosowali „słusznie".
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA