fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kraj

Kindle i inne e-czytniki e-booków - rozmowa

Archiwum
Robert Drózd, szef portalu "Świat Czytników"
W USA co dziesiąty czytelnik kolorowych magazynów czyta je wyłącznie w wersji elektronicznej, korzystając m.in. z e-czytników. Największa na świecie księgarnia internetowa Amazon, która ma wkrótce wejść do Polski, sprzedaje więcej e-booków niż książek papierowych. Czy ta elektroniczna rewolucja jest zauważalna i u nas?
Robert Drózd: Na pewno.
E-czytników sprzedaje się w Polsce dużo. Według szacunkowych danych z połowy 2011 roku Polacy kupili ich już 60 tys. Coraz więcej osób wybiera czytnik książek zamiast tabletu. Jednak dopóki w Polsce nie ma Amazona, legalne kupowanie polskich książek elektronicznych jest utrudnione, a baza dosyć mała. Na razie obejmuje ok. 12 tys. tytułów.
Czym się różnią czytniki od tabletów?
Tablety służą do wszystkiego, można na nich oglądać filmy, grać w gry, surfować po Internecie. Jednak mają dwie wady. Są drogie i mają świecące ekrany, od których męczy się wzrok. Czarno-biały ekran czytnika dzięki zastosowaniu technologii elektronicznego papieru wygląda jak zadrukowana kartka papieru. Można na nim czytać przez wiele godzin, nie męcząc oczu. Nie można za to oglądać na nim filmów czy grać. Czytniki przeznaczone są dla ludzi, którym zależy głównie na wygodnym czytaniu książek i gazet. Widać to po wynikach sprzedaży elektronicznej wersji „Polityki", jednej z niewielu polskich gazet dostępnych w specjalnym wydaniu na czytnik. W tej wersji zaprenumerowało ją znacznie więcej osób niż w wersji na tablety, choć tabletów jest na rynku więcej.
Księgarnie internetowe, które sprzedają własne czytniki, próbują uzależnić od siebie klientów, a w USA Amazon posunął się nawet do tego, że zdalnie usunął z urządzeń klientów książkę, do której, jak się okazało, nie miał praw autorskich.
Żeby było ciekawiej, tą książką był „Rok 1984" Orwella. Amazon wprawdzie oddał klientom pieniądze za książkę, ale sprawa wzbudziła tak duże kontrowersje, że firma zobowiązała się, że w przyszłości nie będzie ingerować w zawartość czytników klientów. Uzależnienie właścicieli czytników od konkretnej księgarni internetowej jest pozorne. Można korzystać z usług innych firm, tylko jest to na ogół trochę mniej wygodne.
Czy czytniki mogą powstrzymać spadek czytelnictwa książek?
Z badań wynika, że Polacy coraz mniej czytają, ale rzadko kiedy ktoś ich pyta, dlaczego tak się dzieje. Ludzie coraz więcej pracują i mają coraz mniej okazji, żeby zasiąść z książką w fotelu. Dzięki czytnikom można mieć przy sobie cały księgozbiór w kieszeni albo torbie i czytać w kolejce u lekarza albo w autobusie.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA