fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Mularczyk: byliśmy solą Prawa i Sprawiedliwości

Arkadiusz Mularczyk
Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Szef nowego Klubu Solidarna Polska chce rozmów z władzami PiS o jedności. Daje im na to czas: do końca tygodnia
Rz: Sugerował pan w poniedziałek, że możecie Solidarną Polskę scalić z Klubem PiS. To absurd. Według statutu PiS już postawiliście się poza partią.
Arkadiusz Mularczyk: To nie absurd! Nie może być tak, że jednego dnia wiceprezes partii i dwóch innych bardzo ważnych polityków zostaje zdegradowanych i wyrzuconych z PiS nie wiadomo za co. Przecież nic złego nie zrobili. Nikogo nie zdradzili, nie oszukali. Podjęli próbę merytorycznej rozmowy o zmianach w PiS, nie kwestionując przywództwa Jarosława Kaczyńskiego.
A pan uważa się jeszcze za członka PiS czy już nie?
Nie jesteśmy w Klubie Parlamentarnym PiS, ale jesteśmy członkami tej partii. Oczekujemy – do końca tygodnia – na podjęcie szczerych rozmów z władzami PiS.
Wie pan, ile czasu Kaczyński poświęcił wyrzuceniu Ziobry i całej sprawie na poniedziałkowym posiedzeniu klubu? Niecałe trzy minuty. Widać dla władz PiS wasze odejście to nie problem.
Nie zgadzam się z tym. My wszyscy byliśmy twarzami, solą Prawa i Sprawiedliwości, walczyliśmy w rządzie, komisjach śledczych i terenie.
Byliście. Prezes Kaczyński nie zamierza nawet w sprawie waszego odejścia z Klubu PiS w najbliższych dniach zwoływać Komitetu Politycznego.
Jeśli ta informacja jest prawdziwa, to jest to bardzo przykre, że wiele lat ciężkiej pracy tak niewiele znaczy. Ale wciąż wierzę, że Jarosława Kaczyńskiego stać na refleksję i decyzję dobrą dla Polski oraz polskiej centroprawicy.
Według Adama Hofmana prezes już podjął dobrą decyzję. Tak dobrą, że nie ma od niej odwrotu.
Czekamy na decyzje Komitetu Politycznego, a nie oświadczenia Hofmana.
Decyzje już zapadły, najprawdopodobniej zostaną podtrzymane.
Wtedy będziemy rozmawiać. Piłka jest po stronie PiS. Naszym zamiarem nie jest tworzenie partii. Natomiast nie pozwolimy na takie traktowanie ważnych polityków PiS i zarazem naszych kolegów.
Wyprowadziliście 16 posłów i senatora z Klubu PiS i liczycie, że władze partii nie potraktują tego jako rozłamu?
Nikt nie wyprowadził. Ci ludzie założyli klub w geście solidarności ze Zbigniewem Ziobrą i kolegami. Powtórzę po raz kolejny: nie zamierzamy z partii wychodzić.
Liczy pan, że dołączą do was kolejni posłowie?
O to proszę pytać kolegów z PiS i innych ugrupowań. Nikt nikogo nie zmusza. Każdy z nas to przemyślał, podjął decyzję. Ja uważam, że postąpiłem słusznie. Nie mogę pozwolić, żeby osoba, która jest moim przyjacielem, wprowadzała mnie do polityki, została tak potraktowana i nie spotkałoby się to z żadną reakcją z mojej strony.
Gdybym tak się nie zachował, nie mógłbym spojrzeć w lustro. I myślę, że jest w PiS kilka osób, które zostały i nie powinny ze spokojem patrzeć sobie w oczy.
Na przykład Andrzej Duda? Czołowy ziobrysta, w wyborach popierany przez pana i Zbigniewa Ziobrę, we wtorek naradzał się z Adamem Lipińskim, najbliższym współpracownikiem prezesa PiS.
(...)
Załóżmy, że prezes Kaczyński nie zmieni zdania. Jaki macie pomysł na przyszłość?
Jesteśmy wszyscy młodzi, energiczni, doświadczeni. Na pewno nie zamierzamy spędzić najbliższych 20 lat wyłącznie na łowieniu ryb.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA