fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Praca

Przyszłościowe zawody

Czy polscy kierowcy wrócą z Wielkiej Brytanii?
Fotorzepa, Mac Maciej Kaczanowski
Pracodawcy będą szukali coraz więcej techników. Zatrudnienie szybko znajdą też budowlańcy, kierowcy, kucharze i obsługujący ruch turystyczny
Tak wynika z badań przeprowadzonych na zlecenie miejskiego Biura Edukacji w Warszawie.
Naukowcy pokusili się o to, aby sprawdzić, jakie zawody będą potrzebne na stołecznym rynku w 2020 r. Ich zdaniem, zapotrzebowanie będzie na pracowników sektora usług (np. fryzjerstwo, kosmetyka, rehabilitacja), pracujących w hotelach i gastronomii oraz  transporcie.
– Będą także potrzebni budowlańcy, pracownicy medyczni, informatycy i elektronicy – dodaje Mieczysława Nowotniak z miejskiego Biura Edukacji.
Pracę szybko powinny znaleźć osoby zajmujące się usługami biznesowymi, obsługą nieruchomości. – Nie będzie za to zapotrzebowania na pracowników administracyjnych, a także niewykwalifikowanych pracowników – dodaje Nowotniak.
– Nie można jednak zapominać, że sytuacja na rynku jest bardzo chwiejna i zaskakująca, nie można więc jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, jaka szkoła będzie potrzebna za 20 lat – zastrzegła prof. Urszula Kłosiewicz-Górecka z Instytutu Badań Rynku, Konsumpcji i Koniunktur, który badania przeprowadził.
Od kilku lat ratusz promuje wśród młodzieży kształcenie zawodowe. Bo na rynku już teraz brakuje m.in. stolarzy, ślusarzy, mechaników.
Z danych Biura Edukacji wynika, że rośnie w Warszawie zainteresowanie uczniów nauką w szkołach zawodowych. W roku szkolnym 2006/2007 do pierwszych klas techników przyjęto 3473 uczniów, a w 2011/2012 – już 4783. Co trzeci uczeń szkoły ponadgimnazjalnej chodzi do szkoły zawodowej. Z szacunków ratusza wynika, że ok. 70 procent absolwentów po ukończeniu szkoły idzie do pracy, pozostali na studia.
Badania przeprowadzone zostały w ramach projektu „Rozwój szkolnictwa zawodowego w Warszawie a potrzeby rynku pracy – diagnoza i prognoza". – Prowadziliśmy je m.in. wśród gimnazjalistów, uczniów ostatnich klas szkół zawodowych oraz wśród pracodawców – mówi prof. Kłosiewicz-Górecka.
Badania te zostały dofinansowane ze środków unijnych.
Źródło: Życie Warszawy
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA