fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mniejszości

Ustawa oświatowa kością niezgody

Obrady polsko-litewskiego zespołu negocjacyjnego do spraw oświaty mniejszościnarodowych kolejny raz
Korespondencja z Wilna
Na spotkaniu w Augustowie Litwini kategorycznie odrzucili postulaty polskiej mniejszości narodowej dotyczące odwołania ujednoliconej matury z języka litewskiego oraz wycofania obowiązku dwujęzycznej edukacji w polskich szkołach na Litwie.
– Absolutnie nie będziemy się zajmować kwestią ewentualnej zmiany litewskiej ustawy – zapowiedział wiceminister oświaty i nauki Vaidas Bacys. – Litewski rząd uważa, że ustawa jest dobra, i nie zamierza jej zmieniać.
Polska mniejszość na Litwie żąda od władz w Wilnie wycofania tej ustawy. Przewiduje ona, że uczniowie szkół z polskim językiem wykładowym będą musieli w ciągu dwóch lat opanować program z języka litewskiego, na który szkoły litewskie mają dziesięć lat, i następnie zdać z niego egzamin maturalny.
Jak dowiedziała się "Rz", Polacy na Litwie nie zamierzają podporządkować się temu obowiązkowi.
– To klęska negocjacji – powiedziała "Rz" Alina Sobolewska, która w Augustowie reprezentowała polskie szkoły rejonu trockiego. – Litewskie władze zademonstrowały nacjonalizm w najgorszym wydaniu. Ich przedstawiciele mówili nam otwarcie, że Polacy nie muszą przecież być lekarzami. Będziemy namawiać dyrektorów polskich szkół do ignorowania nowej ustawy.
Polski wiceminister edukacji Mirosław Sielatycki przyznał, że litewskie prawo stwarza zagrożenie dla nauki w języku polskim. – Bez zmian niektórych jej zapisów nie będzie pokoju społecznego – dodał.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA