fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Urzędnicy

Urzędy kupują w przetargach komputerowe systemy informacji prawnej

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Komputerowe systemy informacji kosztują nawet kilkakrotnie mniej. Wszystko dzięki organizowaniu przetargów na ich zakup
Jeszcze niedawno urzędy wydawały miliony złotych na zakup komputerowych systemów informacji prawnej. Kupowały bowiem oprogramowanie z wolnej ręki, bez przetargu.
W tym roku podejście wielu urzędów się zmieniło, co pozwala im zaoszczędzić setki tysięcy złotych. Ministerstwo Sportu i Turystyki dzięki przetargowi, który rozstrzygnięto  21 października, kupiło od firmy C.H. Beck oprogramowanie prawnicze za 18 tys. zł. Poprzednio płaciła aż o 77 proc. więcej.
– Wybór otwartych trybów konkurencyjnych przynosi korzyści ekonomiczne. Można  kupić oprogramowanie, które spełnia wszystkie wymogi zamawiającego, taniej, niż gdy tylko jeden wykonawca oferuje swój produkt – mówi Jakub Kwiatkowski, rzecznik MSiT.
Zaoszczędzić udało się też Ministerstwu Finansów, które w kwietniu wybrało ofertę  C.H. Beck i zapłaciło 314 tys. zł. Wolters Kluwer chciał prawie 2 mln zł. W przetargu Urząd Zamówień Publicznych uzyskał cenę o 55 proc. niższą od poprzedniej. Prawie 84 tys. zł zaoszczędziła Izba Skarbowa w Katowicach, a prawie 67 tys. zł – Sąd Okręgowy w Poznaniu. Dzięki otwartemu postępowaniu przetargowemu Centralny Zarząd Służby Więziennej 18 października wybrał ofertę Wolters Kluwer, która była o prawie 100 tys. zł tańsza niż u konkurencji.
Organizacja przetargu zwiększa konkurencję, a dzięki temu pozwala na zakup usługi po niższej cenie, często nawet wyższej jakości - mówi Dariusz Jagiełło, radca prawny specjalizujący się w zamówieniach publicznych.
Mimo że na zorganizowaniu przetargu urząd może zaoszczędzić nawet setki tysięcy złotych, niektóre instytucje nadal niechętnie korzystają z tej możliwości. Nawet jeśli wybierają tryb przetargowy, to tak szczegółowo wskazują warunki zamawianego oprogramowania, że tylko jedna firma zdoła je spełnić.
Urzędnicy, powołując się też na art. 67 ust. 1 pkt 1b prawa zamówień publicznych, tłumaczą, że zamawiają nie oprogramowanie, ale jego aktualizację, którą ze względu na prawa autorskie można kupić tylko w  firmie, która dostarczała program.
– Jest to bezprawna praktyka, bo urząd kupuje usługę dostępu do informacji prawnej. Składa się ona zarówno z programu, jak i dostępu do danej bazy. Najwłaściwszym postępowaniem w takiej sytuacji jest więc zorganizowanie przetargu – wyjaśnia mec. Jagiełło.
Zobacz serwis » Sfera budżetowa » Urzędnicy
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA