fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Orzecznictwo

Kary za fałszywe oznaczenia masła

Nie tylko producenci, ale i sprzedawcy muszą pilnować, by nie wprowadzać do obrotu zafałszowanych wyrobów
Przekonała się o tym spółka Centuria prowadząca sklep  Intermarche w Szczecinie.
Warszawski WSA (sygn. akt VI SA/Wa 1371/11) utrzymał w mocy decyzje Inspekcji Handlowej potwierdzone przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Nakładały kary za wprowadzenie do obrotu dwóch zafałszowanych partii masła. Na dostępnych w sklepie kostkach znajdował się na eksponowanym miejscu napis „masło ekstra 82%", choć  produkt nim nie był. Zawierał bowiem tylko 62 proc. tłuszczu mlecznego, co nawet wydrukowano niewielką czcionką na opakowaniu, opatrując dodatkowo napisem „masło trzy czwarte smarowne jogurtowe z niskim cholesterolem".
Zgodnie z rozporządzeniem nr 1234/2007/WE o jednolitej wspólnej organizacji rynku produkty żywnościowe przeznaczone dla ludzi można wprowadzać do obrotu jako mleko i przetwory mleczne, tylko jeśli są zgodne z definicjami podanymi w tym akcie prawnym. W maśle musi być od 80 do 90 proc. tłuszczu mlecznego. Produkt był więc zafałszowany. W związku z tym Inspekcja Handlowa nałożyła karę na podstawie ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych (DzU z 2005 r. nr 187, poz.1577 z późn. zm.), konkretnie jej art. 40a ust. 1 pkt 4 mówiącym, że ten, kto  wprowadza do obrotu artykuły rolno-spożywcze zafałszowane, podlega karze  nie wyższej niż 10 proc. przychodu osiągniętego w roku rozliczeniowym poprzedzającym rok nałożenia kary, nie niższej jednak niż 1000 zł.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA