fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory parlamentarne 2011

Rosyjscy politycy i eksperci o polskich wyborach

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Konstantin Kosaczow, przewodniczący komisji spraw zagranicznych rosyjskiej Dumy komentując wyniki wyborów w Polsce powiedział, że to od stosunków z naszym krajem w dużej mierze zależą rosyjskie sukcesy i porażki na kierunku europejskim.
Zasugerował też, że wiele dzielących Rosję i Polskę problemów, zwłaszcza natury historycznej (Kosaczow podkreślił, że rozumie iż dla Polaków są to sprawy ważne; wymienił w tym kontekście m.in. sprawę Katynia) można będzie teraz rozwiązać.
Przedtem, w niedzielę Dymitr Babicz, komentator Agencji RIA-Nowosti powiedział „Rz", że „Putin zrozumiał trochę z polskiej specyfiki, pojął ... że polityką gestów w sferze symbolicznej można w relacjach z Polską sporo uzyskać".
W czasie zorganizowanego w Moskwie telemostu z Warszawą Kosaczow kilkakrotnie podkreślał, że szanuje polską wrażliwość historyczną i rozumie, że jak się wyraził rejestr tych tematów obchodzi wszystkich Polaków, a nie tylko zwolenników PiS.
Odpowiadając na pytania polskich dziennikarzy potwierdził, że jest możliwość, iż Duma specjalną uchwałą rehabilituje ofiary zbrodni katyńskiej – ale według niego wciąż trwają prace prawników sprawdzających zgodność takiego ewentualnego aktu z rosyjskim ustawodawstwem. Zapowiedział też, że te tomy akty śledztwa katyńskiego, których strona rosyjska jeszcze nie przekazała polskiej, znajdą się w końcu w Warszawie – kiedy tylko zakończy się proces zdejmowania z nich gryfu tajemnicy państwowej.
Strona polska czeka na te dokumenty już od lat. Ostatnio rychłe przekazanie ich zapowiedział prezydent Miedwiediew w styczniu br.
Kosaczow parokrotnie podkreślił wagę relacji z Polską dla Moskwy – w kontekście współpracy Rosji z Unią Europejską.
Z polskiej strony jedynym uczestnikiem telemostu w randze przywódcy partii politycznej był Janusz Palikot, który powiedział zgromadzonym w Warszawie i Moskwie dziennikarzom, że w trakcie kampanii wyborczej PiS wykorzystywał karty antyniemiecką i antyrosyjską. Okazało się to nieskuteczne, a więc teraz jak się wyraził „Platforma może się uwolnić od tych wątków", bo one „nie blokują już uzyskania większości".
- Były obawy, że Platforma Obywatelska, aby utrzymać władzę, będzie musiała wprowadzać w stosunki polsko-rosyjskie elementy konfrontacji. Na szczęście rezultaty wyborów świadczą o tym, że PO może się trzymać i bez tego, i jest możliwość kontynuacji kursu na normalizację – uważa Oleg Niemieckij z Rosyjskiej Akademii Nauk. – Poza tym między Donaldem Tuskiem a Władymirem Putinem istnieje żywy kontakt polityczny, co pomaga unikać konfliktów.
- Wyniki wyborów są świetne dla relacji polsko-rosyjskich – mówi „Rz" Fiodor Łukianow, szef pisma „Russia in Global Affaisr" -  Gdyby wygrał PiS, te stosunki nie po prostu pogorszyłyby się, tylko wręcz można powiedzieć, że zakończyły. Na skutek postępowania strony polskiej, bo skoro Kaczyński bez przerwy robi aluzje, że Rosjanie mu zabili brata, to właśnie takich działań można by oczekiwać z jego strony – twierdzi Łukianow.
- Teraz nie będzie przełomu, ale powolny proces w dobrą stronę. Są i będą problemy, ale będą one przedmiotem rzeczowej rozmowy, a nie histerii, jak byłoby w wypadku zwycięstwa PiS – powiedział „Rz" rosyjski ekspert.
Inokientij Andriejew z „Moskowskich Nowosti", komentując polskie wybory, zwraca uwagę na ich inny aspekt.
- Permanentny konflikt w polskich elitach i panująca w polskiej wewnętrznej polityce atmosfera domu wariatów powoduje katastrofalne osłabienie polskiego państwa na arenie międzynarodowej – konstatuje Andriejew. A jednym z efektów tego osłabienia jest jego zdaniem fakt, że Polska nie zdołała zyskać silnego poparcia UE w jej sporze z Rosją i dlatego „żadna histeria nie zdołała zatrzymać budowy gazociągu bałtyckiego".
Korespondencja z Moskwy
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA