fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory parlamentarne 2011

Sondaże i wyniki PKW: PO wygrywa z PiS

Fotorzepa, Michał Walczak Michał Walczak
Paweł Majewski
PO uzyskała w wyborach parlamentarnych 37,47 proc. poparcia,PiS - 30,61 proc. - wynika z podanych przez PKW cząstkowych wyników wyborów, obliczonych na podstawie danych z 63,74 proc.obwodów
Galeria zdjęć
Na dalszych miejscach uplasowały się: Ruch Palikota z 9,8 proc., PSL z 9,51 proc. i SLD z 8,24 proc. głosów. Frekwencja wyniosła 47,25 proc. Na kolejnych miejscach znalazły się: PJN - z 2,15 proc. głosów; Nowa Prawica Janusza Korwin-Mikkego - 1 proc., PPP-Sierpień 80 - 0,58 proc.; Mniejszość Niemiecka - 0,31 proc.; KW Prawica - 0,27 proc.; Nasz Dom Polska - Samoobrona Andrzeja Leppera - 0,08 procent.
Na podstawie danych z tych okręgów, z których wyniki są już w PKW, rozkład mandatów w nowym Sejmie przedstawiałby się następująco: PO - 191, PiS - 162, PSL - 42, Ruch Palikota - 36, SLD - 28. Mniejszość Niemiecka miałaby jednego posła. Sekretarz PKW Kazimierz Czaplicki podkreślił, że dysproporcja między odsetkami uzyskanych głosów a liczbą mandatów dla poszczególnych komitetów wynika z tego, że cząstkowe wyniki są sporządzone nie na podstawie wyników z całego kraju, lecz protokołów z okręgowych komisji wyborczych. Kolejne cząstkowe wyniki PKW zamierza podać po uzyskaniu danych z 60 proc. obwodów. W sondażu TNS OBOP dla TVN i TVP Platforma Obywatelska uzyskała 39,6 proc, drugie  miejsce dla Prawa i Sprawiedliwości (30,1 proc.). W Sejmie znajdą się jeszcze - według tego badania exit poll - Ruch Palikota (10,1 proc.), PSL (8,2 proc.) oraz SLD (7,7 proc.) Poza parlamentem m.in. PJN (2,2 proc.)i Polska Partia Pracy - 0,6 proc. Te wyniki oznaczają, że PO może liczyć w Sejmie na 212 posłów, PiS - na 158, Ruch Palikota na 39 mandatów, PSL - 27, a SLD - 23. Frekwencja, według sondażu, wyniosła 48,8 proc.

Mówią liderzy

- Chcę podziękować wszystkim Polakom za to, że cztery lata później znowu potwierdzili to, że całe te cztery lata miały głęboki sens - dla Polski, dla wszystkich Polaków i dla nas, ludzi Platformy. Chciałem podziękować przede wszystkim wyborcom, tym którzy głosowali na nas, ale też pozostałym. To dla po największy zaszczyt, ze będziemy reprezentować Was wszystkich, niezależnie na kogo głosowaliście - powiedział Donald Tusk. - Będziemy musieli pracować dwa razy mocniej i dwa razy szybciej - zaznaczył. - Znaczna część społeczeństwa uznała, że tak jak jest, jest dobrze. My zachowujemy nasza postawę, nasze przeświadczenie, że Polska wymaga daleko idących zmian - oświadczył Jarosław Kaczyński. "Zwyciężymy" - skandowali zebrani. - Prędzej czy później zwyciężymy, bo po prostu mamy rację - potwierdził prezes PiS. Wyraził przeświadczenie, że powstanie rząd lepszy niż poprzedni, który "będzie walczył z kryzysem, a nie z PiS-em". - Przyjdzie dzień zwycięstwa - zapewnił Kaczyński.
- Stawialiśmy sobie założenie, że chcemy wybory wygrać. Nie udało się - powiedział szef sztabu PiS Tomasz Poręba. - To jest nadzieja dla wszystkich. To jest niesamowite, że miliony Polaków chcą państwa świeckiego, społecznego, solidarnego i przyjaznego - skomentował wyniki Janusz Palikot. On sam i jego zwolennicy złożyli ślubowanie: "''Zobowiązujemy się być wierni idei nowoczesnego państwa, obywatelskiego i przyjaznego, tej nadziei nie zawiedziemy''. - Dziękuję wszystkim, którzy nam zaufali - stwierdził szef SLD Grzegorz Napieralski. Z dystansem odnosząc się do wyników sondażu zauważył, że sojusz znalazł się w parlamencie, choć był "dyskryminowany". - Byliśmy nierówno traktowani, atakowani ze wszystkich stron. Mieliśmy nie wejść do Sejmu. Starano się zrobić wszystko, aby SLD nie weszło do polskiego parlamentu - mówił Napieralski.
- Popełniono oczywiste błędy w kampanii, jak na przykład debata przewodniczącego Grzegorza Napieralskiego z ministrem finansów Jackiem Rostowskim, bo takich rzeczy nie powinno się robić; za mało też sprzedawaliśmy nasz dobry program, za bardzo koncentrowaliśmy się na krytyce - powiedział Tadeusz Iwiński, jeden z działaczy sojuszu. - Przed nami kolejny niełatwy etap poukładania po wyborach - zauważył Waldemar Pawlak (PSL), zwracając uwagę, że po raz pierwszy koalicja dotychczas rządząca uzyskała w kolejnych wyborach znaczące poparcie.
- 8 proc. to nie jest sukces PSL. Sukces byłby wtedy, gdybyśmy mieli między 12 a 14 proc - ocenił inny polityk stronnictwa, Marek Sawicki. - Każdy kiedyś zaczynał i tak wygląda pierwszy krok. Będzie jeszcze dużo lepiej - powiedział prezes PJN Paweł Kowal. - Jeśli w cztery miesiące udało nam się zrobić to, co dziś widzicie, to myślę, że rok, dwa, trzy lata pokażą, że to my mieliśmy rację i że prawdziwi zwycięzcy są dziś na tej sali, a nie tam, gdzie się cieszą - dodał.

Sondaż Homo Homini

PO - 37,3 proc., PiS - 29,1 proc., SLD - 11,6 proc., PSL - 9,5 proc., Ruch Palikota - 8,6 proc. - to wyniki sondażu Homo Homini dla Polsat News. Poniżej progu znalazły się: Polska Jest Najważniejsza - 2,3 proc. i Polska Partia Pracy - 0,9 proc.. PO otrzymałaby 188 mandatów; PiS - 152; SLD - 48; PSL - 40; Ruch Palikota - 31, Mniejszość Niemiecka - 1 mandat. Frekwencja wyniosła 47 proc. Badanie ogólnopolskie przeprowadzono metodą telefonicznych, standaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych wspomaganych komputerowo (CATI) na próbie 7,5 tys. respondentów. Maksymalny błąd oszacowania - wynosi 2 proc.

Możliwa powtórka koalicji PO-PSL

- Mam nadzieję, że rozkład mandatów pozwoli nam na koalicję z PSL - mówiła po ogłoszeniu sondażowych wyników rzeczniczka sztabu wyborczego PO Małgorzata Kidawa-Błońska. - Partner był sprawdzony, a to dobra podstawa do rozpoczęcia rozmów koalicyjnych przy tworzeniu nowego rządu, który mógłby być również dobrą kontynuacją - wtórował jej minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski. Wiceszefowa PO Hanna Gronkiewicz-Waltz, pytana o koalicję, jeśli PO i PSL nie wystarczy głosów do jej stworzenia, odparła, że "wtedy to już premier będzie musiał myśleć, co zrobić". Także szef doradców premiera Michał Boni mówił dziennikarzom, że dotychczasowa koalicja PO-PSL dawała Polsce rozwój i szansę. - Warto na pewno kontynuować tę koalicję i miejmy nadzieję, że tych głosów starczy - uznał. Marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna, zapytany w Radiu Zet, czy możliwa jest koalicja PO-PSL-Ruch Palikota, odpowiedział: "Niemożliwa, nie będzie takiej potrzeby. Kręgosłup naszej rozmowy o polityce w najbliższych dniach to koalicja PO-PSL, to wiemy, będziemy liczyć mandaty i trzymamy kciuki, żeby się złożyło na 231. Jeżeli będzie trzeba dobierać, będziemy się nad tym zastanawiać, ale chcemy postawić na politykę kontynuacji." Nieco inaczej sprawę stawia Pawlak w rozmowie z "Rz". - Nie mówię o koalicji z pewnością. Trzeba poczekać na ostateczne wyniki wyborów i dopiero wtedy wrócimy do dyskusji - powiedział. Czytaj więcej

Komorowski dziękuje

Prezydent Bronisław Komorowski podziękował wszystkim, którzy wzięli udział w wyborach. Przypomniał, że walka się kończy, jutro musimy odnaleźć się w nowej Polsce i wspólnie dla niej pracować. Przestrzegł przed pochopnym ocenianiem możliwości koalicyjnych przed ogłoszeniem oficjalnych wyników przez PKW. Zapowiedział konsultacje ze wszystkimi ugrupowaniami, także tymi, które pozostaną w opozycji. - Otwiera się nowy rozdział polskiej demokracji, nowe wyzwania i nowe możliwości - powiedział.

PKW: wyniki we wtorek

Cząstkowe wyniki wyborów, po zliczeniu głosów z 30 proc. obwodów, zostaną podane tuż po północy - poinformowała po zakończeniu głosowania Państwowa Komisja Wyborcza. Potem termin ten przesunięto na godzinę 2 w nocy. Jednak o tej porze komisja miała wyniki  z 12 proc. obwodów. Dane zostały podane niemal godzinę później i dotyczyły prawie 15 proc. obwodów. Oficjalne ogłoszenie wyników niedzielnych wyborów parlamentarnych nastąpi prawdopodobnie we wtorek w późnych godzinach wieczornych.

Rysuje Andrzej Krauze

Czytaj komentarze:
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA