fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Orzecznictwo

Prezydent RP przegrał w sądzie w sprawie ekspertyz dotyczących OFE

Fot. Elnur
copyright PhotoXpress.com
Prezydent RP przegrał sądowy spór ze współpracownikiem fundacji Leszka Balcerowicza
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (sygnatura akt: II SAB 277/11) zobowiązał prezydenta RP do rozpatrzenia wniosku o udostępnienie opinii prawnych i ekspertyz, na które Bronisław Komorowski się powoływał, podpisując zmniejszenie składki do otwartych funduszy emerytalnych. Sąd orzekł, że są one informacją publiczną.
Dotyczą bowiem sprawy publicznej, która interesuje miliony obywateli. Jako organ władzy publicznej prezydent RP jest więc obowiązany do jej udostępnienia.
- Chociaż sąd nie może oczywiście przesądzić, czy będzie to udostępnienie czy odmowa udostępnienia - powiedział sędzia Andrzej Kołodziej.
O udostępnienie wspomnianych opinii i ekspertyz, które miały uzasadniać nowelizację ustawy o OFE, wystąpił w kwietniu Mikołaj Barczentewicz, współpracownik Forum Obywatelskiego Rozwoju, organizacji pozarządowej powstałej z inicjatywy Leszka Balcerowicza. W maju dyrektor Biura Prawa i Ustroju Kancelarii Prezydenta RP odpowiedział, że nie jest to informacja publiczna, lecz element postępowania wewnętrznego, poprzedzającego decyzję prezydenta RP. W lipcu wnioskodawca złożył do WSA w Warszawie skargę na bezczynność prezydenta.
Dwa tygodnie później zapadły w tym sądzie dwa wyroki w podobnej sprawie. Uwzględniając skargę Fundacji e-Państwo i Marka  Domagały, WSA przesądził, że za informację publiczną uznaje się nie tylko dokumenty wydane przez organ administracji, ale także te, których organ używa w swojej działalności.
Niewykluczone jednak, że ostateczną ocenę da dopiero Naczelny Sąd Administracyjny. Wszystkie trzy orzeczenia są bowiem nieprawomocne. Przysługują od nich skargi kasacyjne do NSA. Termin na ewentualne wniesienie pierwszych dwóch upływa 12 października.
- Jeżeli prezydent RP zdecyduje się na odwołanie do NSA, przedłuży to ostateczne rozstrzygnięcie sprawy o co najmniej 14 miesięcy. Potem może wydać decyzję odmowną, od której znów przysługuje droga odwoławcza. Może się więc okazać, że cała batalia sądowa zakończy się dopiero za trzy - cztery lata - mówi Mikołaj Barczentewicz. Mimo to jest usatysfakcjonowany, bo sąd podtrzymał stanowisko, że te opinie są informacją publiczną. Istnieje jednak ryzyko, szczególnie gdyby doszło do skargi kasacyjnej do NSA, że ewentualna decyzja prezydenta będzie wydana już na podstawie znowelizowanej ustawy o dostępie do informacji publicznej, łącznie z poprawką Rockiego umożliwiającą odmowę z powołaniem się na ważny interes gospodarczy.
Zobacz także w serwisie:
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA