fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Telewizja

Kosmiczny mecz: Jordan i Bugs grają w koszykówkę

TVN
„Kosmiczny mecz” to sportowo-filmowe spotkanie na szczycie. Animowane gwiazdy kina zagrały z mistrzami NBA. Powstał familijny hit
Przypomnijmy, że mecz odbył się w 1996 r., a wpływy z biletów wyniosły 230 milionów dolarów. Tyle film zarobił na całym świecie.
Spotkanie trudno było zorganizować. Po pierwsze, do gry trzeba było namówić najlepszych amerykańskich koszykarzy lat 90. z Michaelem Jordanem na czele i dbać o to, by nie wypadli drętwo przed kamerą, co notorycznie zdarza się gwiazdom sportu próbującym sił w aktorstwie (smutny przypadek Shaquile'a O'Neala). Po drugie, należało wpleść w fabułę wiele postaci rysunkowych, zachowując ich barwne osobowości.
Dla królika Bugsa, kaczora Duffy'ego, prosiaczka Porky'ego, kota Sylwestra, ptaszka Tweety'ego, strusia Pędziwiatra i innych był to pełnometrażowy debiut. Dotychczas pojawiali się w króciutkich animacjach studia Warner Bros z cyklu „Zaczarowane melodie". A jeśli ich przygody trafiały na duży ekran, to jedynie jako zlepek pogrupowanych tematycznie odcinków. Zdarzało się również, że występowali gościnnie w filmach aktorskich, ale nie mogli liczyć na główne role.
Teraz było inaczej. Hollywood obarczyło Bugsa zadaniem zastrzeżonym zwykle dla superbohaterów – królik dostał misję pokonania obcych.
Na Ziemię przybywają kosmici. Na ich planecie wieje nudą, więc poszukują atrakcji, które mogliby przenieść do rodzinnego parku rozrywki. W oko wpadają im Bugs i spółka – zamierzają ich porwać. Jednak królik proponuje obcym inne rozwiązanie: mecz koszykówki. Jeśli wygrają kosmici, rysunkowi bohaterowie lecą z nimi. Jeżeli zatriumfuje drużyna Bugsa, animowane gwiazdy zostają.
Wynik wydaje się przesądzony – ufoludki są bowiem tycich rozmiarów. Nawet ptaszek Tweety zdaje się od nich większy.
Ale Bugs nie przewidział, że zdeterminowani przybysze z kosmosu ukradną talenty gwiazdorom NBA, stając się dwumetrowymi królami parkietu.
Królika i przyjaciół może uratować jedynie Michael Jordan. Jemu obcy nie zabrali umiejętności, bo skończył już koszykarską karierę i spokojnie gra na emeryturze w golfa.
Jordan zgadza się pomóc. Nie spodziewa się jednak, jak bardzo szalona i niezdyscyplinowana jest jego drużyna.
Kosmiczny mecz | 16.15 | TVN | SOBOTA
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA