fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Warszawa

Parkuj i jedź. Ale czym?

Rzeczpospolita
Ratusz planuje 11 nowych parkingów. – Będą puste, tak jak te, co już są – twierdzą ekolodzy
– Władze chcą budować parkingi „Parkuj i jedź”. Dlaczego jednak tak mało inwestują w rozwój komunikacji, do której kierowcy mają się przesiadać? – pyta Maciej Sulmicki z Zielonego Mazowsza.
Dzisiaj w samo południe ekolodzy zorganizują konferencję obok parkingu „Parkuj i jedź” na Połczyńskiej. W jego sąsiedztwie nie ma stacji kolejowej, planowana linia metra została przesunięta pod ul. Górczewską, a korki tworzą się dużo wcześniej – w rejonie Lazurowej. W efekcie spośród 500 miejsc zajętych jest tam zwykle ok. dziesięciu. Jak podał Zarząd Transportu Miejskiego, w listopadzie padł rekord: jednego dnia zaparkowało... 20 kierowców. Przypomnijmy, że budowa postoju kosztowała prawie 6 mln zł.
ZTM twierdzi, że drugi etap „Parkuj i jedź” został pomyślany lepiej. Oto proponowane lokalizacje: ? w al. Krakowskiej przy pętli tramwajowej ? przy stacjach metra: Kabaty, Stokłosy i Ursynów ? przy stacjach PKP: Rembertów, Wawer, Wesoła, Anin, Falenica, Żerań i Ursus-Niedźwiadek (w planach). Zielone Mazowsze nie zostawia na większości z tych pomysłów suchej nitki. Sulmicki wylicza: – Jadący al. Krakowską mają przy pętli dla tramwajów największe korki za sobą. Na Kabatach przy Tesco już istnieje parking, na którym znajdziemy dużo wolnych miejsc. A pociągi kursują za rzadko i są tak przepełnione, że w godzinach szczytu trudno do nich wsiąść. Ekolodzy proponują odwrócenie kolejności inwestycji: najpierw zakup nowoczesnych pociągów i budowa drugiej linii metra, a potem sieć „Parkuj i jedź”. – Gdybyśmy przyjęli ten sposób rozumowania, należałoby usiąść i bezczynnie czekać – ironizuje Michał Dąbrowski z ZTM. – Należy robić obie rzeczy jednocześnie, zwłaszcza że to zupełnie inna skala wydatków. Dla porównania; centralny odcinek drugiej linii metra będzie kosztował ponad 3 mld zł, podczas gdy na „Parkuj i jedź” władze przewidują wydać do 2015 roku 90 mln zł (44 mln zł ma pochodzić z UE).
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA