fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Nagrywanie rozpraw opóźnia się

Fotorzepa, Piotr Nowak PN Piotr Nowak
Audiowizualne protokoły będą tylko w sprawach cywilnych. Procesy karne pozostaną protokołowane na papierze
Na początek sprzęt do nagrywania rozpraw będzie instalowany w sądach apelacji wrocławskiej i gdańskiej i tylko w niektórych salach. Dodatkowo nagrywane będą tylko szeroko pojęte sprawy cywilne, a więc także gospodarcze, pracownicze i rodzinne. Nagrania nie będą dokonywane podczas procesów karnych.
– To kwestia ograniczonych środków finansowych – powiedział „Rz" prof. Jacek Gołaczyński, członek Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego i szef zespołu Ministerstwa Sprawiedliwości ds. informatyzacji postępowań sądowych.
Resort sprawiedliwości kończy właśnie prace nad rozporządzeniem w sprawie zapisu dźwięku albo obrazu i dźwięku z przebiegu rozprawy. Ma ono wejść w życie 1 października 2011 r. Określa rodzaje urządzeń i środków technicznych służących do utrwalania dźwięku i obrazu z rozprawy, a także sposób sporządzania zapisu i identyfikacji osób, które go dokonują. Rozporządzenie będzie też wskazywało sposób udostępniania, posługiwania się oraz przechowywania zapisów.
Nagranie ma obejmować  obraz ogólny sali z perspektywy sędziego z uwzględnieniem wszystkich uczestników, a jeśli pozwolą na to względy techniczne, także publiczności. Będzie też pokazywało obraz osób wypowiadających się, który umożliwi utrwalenie gestów oraz widoku  twarzy.
Rozporządzenie przewiduje udostępnianie elektronicznego zapisu stronom i innym uczestnikom postępowania. Poza budynek sądu wydawane będą tylko zapisy dźwięku.
Za nagrywaniem rozpraw przemawiają dwa główne argumenty. Powinno ono skrócić czas rozprawy, a także zapewnić wierność sądowym protokołom, do których od lat jest wiele zastrzeżeń (są też do prokuratorskich, choć o tym mniej się mówi).
– Jak długo proces w Polsce będzie raczej ustny, tak długo istotne będzie wierne protokołowanie – wskazuje mec.  Jacek Siński.
Program nagrywania rozpraw, przewidywany kiedyś dla wszystkich 4 tys. sal sądowych, oznacza  znaczne koszty. Zwłaszcza  kosztowna  i czasochłonna jest późniejsza transkrypcja nagrania na papier. Nie wszyscy, w tym część sędziów, przepadają też za informatycznymi nowinkami.
– Dla niektórych starszych prawników może być to pewna uciążliwość – mówi Jacek Trela, były dziekan warszawskich adwokatów. – Ale od lat ten system jest stosowany w Urzędzie Patentowym i się sprawdza, test już zatem mamy za sobą – dodaje.
Prawdopodobnie jednak dopiero realny test na Pomorzu i na Śląsku przesądzi o losie całego programu.
 
Czytaj też:
 
Zobacz więcej:
 
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA