fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

PO chce, by Stadion Narodowy był gotowy przed wyborami

Premier Donald Tusk na Stadionie Narodowym
Fotorzepa, Raf Rafał Guz
Jędrzej Bielecki
Platforma Obywatelska chce się pochwalić oddaniem areny w stolicy jeszcze przed wyborami
Premier Donald Tusk ogłosił, że Stadion Narodowy w Warszawie ma zostać oddany do użytku 30 listopada. Czyli już po wyborach (prezydent nie wyznaczył jeszcze daty, ale zgodnie z konstytucją powinny się odbyć między 6 października a 4 listopada).
„Rz" dowiedziała się jednak nieoficjalnie, że w PO jest inny plan. – Data, którą podał premier, jest przyjęta dla bezpieczeństwa, żeby nie było poślizgu i wstydu. Chcemy zakończyć budowę wcześniej, jeszcze przed wyborami – mówi „Rz" urzędnik Ministerstwa Sportu.
Podkreśla, że w razie wcześniejszego zakończenia budowy stadionu będzie można pochwalić się sukcesem. Jest też aspekt finansowy – dzięki wyznaczeniu daty na listopad unika się nacisków ze strony wykonawców na korzystniejsze umowy.
Stadion Narodowy pierwotnie miał zostać oddany do użytku pod koniec czerwca. Ale okazało się, że jest wada schodów prowadzących na trybuny. To spowodowało poślizg. – Z tą różnicą, że w czerwcu stadion miał zostać oddany w stanie deweloperskim, a w listopadzie zostanie oddany pod klucz – tłumaczył 6 czerwca w TVP Info minister sportu Adam Giersz.
Czy rzeczywiście PO będzie mogło ogłosić sukces w stolicy przed wyborami?
– Prace toczą się szybko, rzeczywiście mogą być zakończone wcześniej – mówi „Rz" Ireneusz Raś (PO), wiceprzewodniczący Komisji Kultury Fizycznej i Sportu. – Wszyscy chcemy, by jak najpilniej zostały zakończone i byśmy mogli się nim cieszyć – dodaje. Podkreśla jednak, że pytania dotyczące daty oddania należy kierować do wykonawcy.
– Nie będę składał żadnych deklaracji – ucina Krzysztof Woch, rzecznik Hydrobudowy.
Raś zwraca też uwagę, że długo trwają same procedury związane z odbiorem technicznym. Podaje przykład Gdańska, gdzie budowa jest ukończona, ale odbiór wciąż trwa.
Na kazus Gdańska zwraca też uwagę Jakub Kwiatkowski, rzecznik prasowy Ministerstwa Sportu. – Dlatego wyznaczenie daty odbioru Stadionu Narodowego na 30 listopada gwarantuje nam, że zdążymy – mówi.
Jacek Falfus (PiS), wiceszef  Komisji Sportu, zwraca uwagę, że daty zakończenia budowy kilku stadionów zostały wyznaczone tak, by areny były odbierane przed wyborami parlamentarnymi. – Sądzę, że ten pośpiech nie pozostał bez wpływu na ich jakość. Dziś okazuje się, że trzeba naprawiać błędy – wytyka.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA