fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Małe firmy szybko wychodzą z kryzysu

Śląska Fabryka Kabli. fot. tomasz czachorowski
__Archiwum__
Najmniejsze przedsiębiorstwa najszybciej żegnają się z kryzysem. W najgorszej sytuacji nadal są branże budowlana i transportowa
Wyraźnie poprawia się kondycja polskich firm. To wnioski ze sporządzonego dla „Rz" przez wywiadownię gospodarczą Dun & Bradstreet (D&B) raportu oceniającego  ryzyko branżowe na podstawie danych finansowych i analizy zdolności płatniczych ponad 260 tys. przedsiębiorstw. Najszybciej polepsza się sytuacja małych firm zatrudniających do dziewięciu osób. Wśród nich odsetek przedsiębiorstw w bardzo złej kondycji zmniejszył się z 26 proc. w czerwcu ubiegłego roku do 18 proc. obecnie. Jednocześnie udział firm w kondycji bardzo dobrej wzrósł dwukrotnie: z 10 do 20 proc.
W firmach średniej wielkości też nastąpiła poprawa, choć już nie tak znacząca. W grupie zatrudniających od 50 do 250 osób w bardzo dobrej sytuacji jest już 37 proc., w porównaniu z 33 proc. przed rokiem, a w dobrej jest 23 proc. Z kolei ubyło przedsiębiorstw w bardzo złej kondycji: z 27 do 23 proc.
Dlaczego małe firmy tak szybko odbijają się od dna? – To efekt ich elastyczności. Szybciej dopasowują się do zmian na rynku, czego nie potrafią duże – twierdzi Tomasz Starzyk, ekspert D&B. Małe firmy napędza także rosnąca konsumpcja. – Od początku roku fundusz płac wzrósł realnie o ponad 5 proc. Te pieniądze w większości przeznaczono na produkty i usługi oferowane przez małe firmy – tłumaczy Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomista PKPP Lewiatan.
Widać to na przykładzie branż: najszybciej poprawia się kondycja w handlu detalicznym, zwłaszcza w przypadku sklepów spożywczych (w czerwcu 44 proc. z nich było w bardzo dobrej kondycji, kolejne 32 proc. w dobrej) i odzieżowych, a także meblowych i AGD. Gorzej z sektorem produkcyjnym. Sytuacja poprawia się tu dużo wolniej. Dalej mocno osłabione kryzysem pozostają m.in. budownictwo i transport. W pierwszym  sektorze kłopoty finansowe ma 62 proc. firm (ale przed rokiem miało je 72 proc.), w drugim 60 proc. (rok temu 73 proc).
Co z największymi firmami? Tu raport Dun & Bradstreet nie pokazuje wzrostu. Udział przedsiębiorstw bez żadnych problemów finansowych wręcz minimalnie się zmniejszył (o 2 pkt proc.). Ale w tej grupie sytuacja i tak jest najlepsza: 70 proc. firm jest w kondycji bardzo dobrej i dobrej.
Nic dziwnego, że szefowie tych przedsiębiorstw optymistycznie patrzą w przyszłość. Według czerwcowego raportu Deloitte Business Sentiment Index żaden z ankietowanych prezesów nie zakłada, aby sytuacja jego firmy miała się pogorszyć. – Firmy bardzo dobrze oceniają swoje perspektywy. Zdecydowana większość spodziewa się wzrostu przychodów ze sprzedaży w ciągu 12 miesięcy – twierdzi wiceprezes Deloitte Business Consulting Rafał Antczak.
Poprawa kondycji firm następowałaby szybciej, gdyby nie hamowały jej zaległości płatnicze. W pierwszym kwartale niespłacone w terminie długi przeszło 100 tys. największych polskich firm monitorowanych przez D&B w branżach: budowlanej, spożywczej, transportowej, kosmetycznej, metalurgicznej oraz RTV i AGD, przekroczyły 2 mld zł. To wzrost o 18 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem i o 23 proc. więcej niż w pierwszym kwartale 2009 roku. Pocieszeniem jest za to fakt, że w tym czasie zmalała w tych sektorach liczba upadłości: poza branżą budowlaną średnio o jedną trzecią.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA