fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

SLD z gejami i pielęgniarkami

Polityk SLD Ryszard Kalisz na warszawskiej Paradzie Równości w 2007 roku
Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński
Sojusz po raz pierwszy będzie współorganizować Paradę Równości. A dzień później na konwencji o ochronie zdrowia zaproponuje mierzenie ciśnienia i ćwiczenia tai-chi
Politycy Sojuszu tradycyjnie wezmą udział w warszawskiej Paradzie Równości. Po raz pierwszy jednak Sojusz jest współorganizatorem tej imprezy i będzie miał własną platformę z logo partii.
W sobotę pojadą na niej m.in. wicemarszałek Sejmu Jerzy Wenderlich, wiceszefowa Sojuszu Katarzyna Piekarska, europosłanka Joanna Senyszyn i poseł Ryszard Kalisz.
W niedzielę zaś w Sosnowcu odbędzie się konwencja poświęcona ochronie zdrowia – w formule pikniku. A jako element profilaktyki i zdrowego stylu życia promowane będą ćwiczenia tai-chi (znane np. z filmowych Wilkowyj, pokazane w jednym z odcinków serialu "Ranczo").
Jak mówi rzecznik partii Tomasz Kalita, w Sosnowcu stanie białe miasteczko. Czyli trzy namioty. – W pierwszym będzie można posłuchać fachowców od ochrony zdrowia, którzy przedstawią nasze pomysły na naprawę systemu zdrowotnego, będą to m.in. prof. Jerzy Szaflik, krajowy konsultant ds. okulistyki, i Dorota Gardias, była szefowa Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych – zdradza "Rz" Kalita. – W drugim będzie można wykonać podstawowe badania, np. zmierzyć ciśnienie, a w trzecim nauczyć się<\p>np. podstawowych ćwiczeń tai-chi. Słowem, chcemy dać ludziom to, co powinni dostać od państwa w ramach ubezpieczenia zdrowotnego.
Gardias ma startować w wyborach z listy Sojuszu.
Politolog Wojciech Jabłoński z Uniwersytetu Warszawskiego uważa, że taka lekka forma przedstawiania poważnych zagadnień, do jakich należy ochrona zdrowia, to nie jest dobry pomysł. – Taka inforozrywka nie przysporzy tej partii głosów – przestrzega.
Poza tym – zdaniem Jabłońskiego – SLD to ostatnia partia, która powinna się wypowiadać na temat zapaści w służbie zdrowia.
– Bo to oni zniszczyli reformę Jerzego Buzka, co dziś wszyscy odczuwamy – konkluduje politolog. – Grzegorz Napieralski powinien uważać, żeby do licznych przydomków, którymi już został obdarzony, nie doszedł jeszcze jeden – Naczelny Znachor Kraju.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA