fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Rośnie regionalne rozwarstwienie w dochodach

Fotorzepa, Danuta Matłoch Danuta Matłoch
Dochody rodzin w najbiedniejszych regionach rosną wolniej niż na najbogatszym Mazowszu. Powoduje to coraz większe rozwarstwienie w zamożności między województwami. Efekty pomocy z Unii dopiero zobaczymy
– Warszawa ucieka i nikt na razie nie jest w stanie jej dogonić – komentuje Tomasz Kaczor, główny ekonomista BGK.
To stolica jest siłą napędową i podwyższa statystyki dotyczące całego regionu. – Poza Warszawą jest strasznie – dodaje Kaczor. Mimo to dochody gospodarstw domowych są na Mazowszu najwyższe w kraju. W 2010 r. wyniosły ok. 1,6 tys. zł miesięcznie na osobę – wynika z ostatnich danych GUS.
Co więcej, wciąż bardzo dynamicznie rosną. Jak wynika z analizy „Rz", w porównaniu z 2005 r. wzrosły o 70 proc. Szybszy wzrost odnotowano tylko w woj. kujawsko-pomorskim. Najniższe przeciętnie dochody osiągają mieszkańcy Podkarpacia – 907 zł na osobę. Co gorsza, mimo niskiego poziomu rosną relatywnie wolno (o 46,6 proc. w ciągu ostatnich pięciu lat).
Powoduje to ostre pogłębianie się rozwarstwienia w zamożności Polaków w ujęciu regionalnym. W 2005 r. średni dochód rodziny na Podkarpaciu stanowił 65 proc. średniego dochodu gospodarstwa na Mazowszu, a w 2010 r. było to już tylko 56 proc. Dlaczego rozwarstwienie rośnie mimo sporych nakładów na jego zmniejszenie? Silniejsze niż fundusze pomocowe okazują się mechanizmy rynkowe. Warszawa, podobnie jak stolice innych krajów, ma wciąż ogromny potencjał wzrostu i wysysa najlepsze kadry z całego kraju. Tak silnego przełożenia na region nie mają inne wielkie miasta w Polsce – Wrocław, Kraków czy Poznań.
– To również efekt ogromnego zróżnicowania wewnątrz regionów – zauważa prof. Stanisława Golinowska. – W woj. podlaskim, w Białymstoku, młodzież ma podobne warunki startu jak w Warszawie – dostęp do pracy i dynamicznie rosnące wynagrodzenia. Ale z drugiej strony duża jest grupa osób starszych, mało aktywnych, tego nie da się przeskoczyć – mówi Golinowska na podstawie analizy przygotowanej dla Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. – W Pomorskiem np. szybko rozwija się Trójmiasto, ale ciążą pozostałe podregiony.
Krzysztof Hetman, marszałek woj. lubelskiego i b. wiceminister rozwoju regionalnego, przyznaje, że na efekty europomocy trzeba jeszcze poczekać. – To nie jest tak, że dziś podpisujemy umowę na dotację, a jutro rosną płace w regionie. Takie zmiany wymagają czasu – podkreśla. – Woj. lubelskie było odcięte od świata, za rok – dwa będziemy mieć i lotnisko, i wygodne połączenia drogowe z Warszawą, zaowocują też nakłady na naukę w wysokości 1 mld zł i na strefy ekonomiczne. Cierpliwości.
Dane GUS uwzględniają wiele źródeł wpływów do domowych budżetów. Przede wszystkim są to wynagrodzenia za pracę (również tę wykonywaną za granicą czy nielegalnie), ale też wpływy z tytułu własności, najmu nieruchomości, świadczenia społeczne czy subsydia (np. dla rolników).
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki a.cieslak@rp.pl
Przeczytaj także artykuły:
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA