fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

Uwikłanie ****

WARNER BROS.
Nie można nie być uwikłanym. To prawda nienowa, ale podczas seansu filmu Jacka Bromskiego odkrywamy ją na nowo nie tylko z zafrasowaniem, ale i niekłamaną przyjemnością.
Zdaje się, że od dawna tak się nie zdarzyło, by seans polskiego obrazu komercyjnego upływał tak wartko. I to mimo, iż „Uwikłanie" nie jest produkcją idealnie płynnie zrealizowaną. Tu i ówdzie zdarzają się niepotrzebne spowolnienia w rodzaju upartego filmowania krakowskiego Rynku Głównego z tej samej perspektywy. Ale to po pierwsze drobiazgi, a po drugie – rzadka w końcu okazja, by na ekranie zobaczyć to piękne miasto zamiast Warszawy. Zobacz fotosy z filmu
Dobrze, że scenarzyści – sam Bromski oraz Juliusz Machulski – przenieśli akcję powieści kryminalnej Zygmunta Miłoszewskiego ze stolicy do Krakowa. To niejedyne zmiany. By uatrakcyjnić fabułę, zamiast książkowego prokuratora Teodora Szackiego śledztwo prowadzi Agata Szacka (Maja Ostaszewska), świeżo awansowana z Tarnowa, z departamentu przestępstw gospodarczych, córka wybitnego karnisty. Czytaj recenzję Rafała Świątka
W wykryciu sprawców zagadkowej śmierci biznesmena Henryka Telaka (Krzysztof Globisz) pomaga jej komisarz Smolar (Marek Bukowski). Do zbrodni doszło podczas tygodniowej terapii grupowej dla chorych na depresję. Krok po kroku Agata trafia na trop wiodący do czasów PRL, w sam środek cuchnącej esbeckiej brei, w której utaplani (lub raczej uwikłani właśnie) są współcześni przedsiębiorcy, politycy i policjanci. Być może nawet powszechnie szanowany ojciec pani prokurator...
Intryga wciąga, pojawiają się ważne pytania natury moralnej, rośnie wrażenie osaczenia i bezradności człowieka uczciwego wobec bezmiaru zła i arogancji. Aktorzy są dobrzy i bardzo dobrzy, zwłaszcza Danuta Stenka – wdowa po Telaku, Krzysztof Stroiński – bezkompromisowy pracownik Instytutu Pamięci Narodowej, i Andrzej Seweryn – człowiek z gatunku niezatapialnych. Wyrazisty jest w epizodzie Adam Woronowicz. Zresztą nie tylko on.
Szkoda, że Miłoszewski nie pisze częściej, by reżyserzy mieli okazję go adaptować...
Polska 2011, reż. Jacek Bromski, wyk. Maja Ostaszewska, Marek Bukowski, Danuta Stenka
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA