fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kraj

W rocznicę tragedii smoleńskiej Polacy uczcili pamięć ofiar

Po wieczornej mszy w archikatedrze św. Jana przed Pałacem Prezydenckim odbył się marsz pamięci
Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Eliza Olczyk
Prezydent Komorowski przemawiał na Powązkach. Prezes Kaczyński – do tłumów na Krakowskim Przedmieściu
– Minął rok i można z tej perspektywy zobaczyć ogrom dramatu i bólu, który przejął państwo polskie i naród – mówił prezydent Bronisław Komorowski podczas państwowych obchodów pierwszej rocznicy katastrofy smoleńskiej. Uroczystości, w których nie uczestniczył brat tragicznie zmarłego prezydenta Jarosław Kaczyński, rozpoczęły się o godz. 8.41. Rok wcześniej właśnie o tej porze rozbił się prezydencki samolot wiozący polską delegację do Katynia.
Jak przebiegał 10 kwietnia w Polsce? Przeczytaj dokładną relację na rp.pl/SmolenskPrezydent Komorowski i premier Donald Tusk złożyli kwiaty w katedrze polowej Wojska Polskiego w Warszawie pod tablicą upamiętniającą tragedię. Później udali się na Powązki i na mszę do katedry warszawskiej.
Równolegle z oficjalnymi ceremoniami w stolicy trwały obchody nieoficjalne. Od rana na Krakowskim Przedmieściu gromadziły się tysiące ludzi, którzy przyszli na demonstrację obywatelską. Przynieśli znicze, kwiaty, transparenty, a nawet model samolotu Tu-154.
Rano kwiaty przed Pałacem Prezydenckim złożył Jarosław Kaczyński. Po południu przemówił też do zgromadzonych.
– Ci, którzy chcieli zabić pamięć, przegrali. My pamiętamy – zapewniał. Prezes PiS złożył też kwiaty przy pomniku na Powązkach i udał się do Sali Kongresowej na zjazd inaugurujący działalność Ruchu Społecznego im. Lecha Kaczyńskiego.
 
Przed dzisiejszymi uroczystościami w Smoleńsku z udziałem prezydentów RP i Rosji doszło do skandalu. W nocy z piątku na sobotę tablica upamiętniająca katastrofę, zawieszona w listopadzie 2010 r. przez rodziny ofiar, została zdjęta przez Rosjan. Zastąpiła ją nowa, z której zniknęła wzmianka o sowieckiej odpowiedzialności za zbrodnię katyńską, nazwaną aktem ludobójstwa. Krok ten wywołał powszechną krytykę.
– To dowód na brak szacunku, a kto nie szanuje siebie, nie jest szanowany przez innych – komentował Kaczyński.
– Ta sytuacja jest zaskakująca, nieprzewidziana, bardzo smutna i przykra – mówił z kolei szef Kancelarii Prezydenta Jacek Michałowski. Według rzecznika MSZ Marcina Bosackiego polskie władze nie zostały poinformowane o tej decyzji.
Wieczorem Kancelaria Prezydenta podała, że Bronisław Komorowski mimo kontrowersji złoży dziś kwiaty pod nową tablicą.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA