Nauka

James Watson: noblista rasista?

Rzeczpospolita
Odkrywca struktury DNA, noblista James Watson, ma kłopoty z powodu swoich wypowiedzi o rasistowskim zabarwieniu. Watson już przeprosił, stwierdził, że nie wie, jak mógł coś takiego powiedzieć
Watsona potępia cały naukowy świat. Został zawieszony w swoich obowiązkach w prestiżowym laboratorium Cold Spring Harbor, gdzie pracuje.
Nieszczęsne wypowiedzi padły w wywiadzie udzielonym dziennikarzowi londyńskiego „Sunday Times Magazine”. Watson powiedział między innymi, że „bardzo martwi się przyszłością Afryki”, ponieważ „nasza polityka społeczna zakłada, że inteligencja jej mieszkańców jest taka jak nasza. A doświadczenie wskazuje, że tak nie jest”. Dalej Watson tłumaczy, że choć osobiście bardzo by chciał, żeby wszyscy ludzie byli równie uzdolnieni, to pracodawcy zatrudniający czarnych przyznają, że takie nadzieje nie mają pokrycia w rzeczywistości. Jednocześnie Watson zaznaczył, że jest przeciwny wszelkiej dyskryminacji ze względu na kolor skóry, bo „wielu kolorowych jest bardzo utalentowanych”. Ale ta ostatnia uwaga nie zdołała osłabić rasistowskiej wymowy całości i gdy cytaty z wywiadu zostały przedrukowane na pierwszej stronie brytyjskiego dziennika „The Independent”, rozpętała się burza.Londyńskie Muzeum Nauki odwołało wykład, który Watson miał w jego murach wygłosić w piątek. Stowarzyszenie Naukowców Amerykańskich uznało za skandaliczne to, że uczony „zdecydował się wykorzystać szacunek, którym się cieszy, by popularyzować osobiste przekonania, które są rasistowskie i sprzeczne z ustaleniami nauki”.
Pracodawcy Watsona, kierownictwo laboratorium Cold Spring Harbor, zawiesili naukowca w obowiązkach. Laboratorium wydało oświadczenie, w którym stwierdziło, że nie zgadza się ze słowami Watsona i jest nimi głęboko zasmucone.Zasmucony swoimi słowami jest także sam Watson. Twierdzi, że sam nie wie, jak mógł powiedzieć coś takiego. – W pełni rozumiem dlaczego ludzie, czytając moje słowa, zareagowali tak, a nie inaczej – powiedział noblista. – Jeżeli ktoś zrozumiał, że uważam, jakoby Afrykanie byli genetycznie w jakimś stopniu gorsi, to pragnę go przeprosić. Na poparcie tego twierdzenia nie ma żadnych naukowych dowodów i nie to miałem na myśli. A co Watson miał na myśli? Można się tego dowiedzieć z najnowszej jego książki „Unikaj nudziarzy”. Naukowiec pisze w niej między innymi, że „nie ma żadnych dowodów na to, że intelektualne zdolności grup ludzkich odseparowanych od siebie musiały rozwijać się podobnie. Pragnęlibyśmy, by wszyscy ludzie byli obdarowani rozumem w równym stopniu, ale to pragnienie nie sprawi, by tak było”. W podobnym duchu Watson wypowiadał się w 2000 roku podczas wykładu na Uniwersytecie Kalifornijskim. Powiedział wtedy, że popęd seksualny jest uzależniony od koloru skóry. „Stąd słynny latynoski kochanek. Czy ktoś słyszał o kochanku angielskim? O angielskim pacjencie owszem, ale o kochanku?”. Tamte słowa nie wywołały takiego oburzenia, ale czym innym jest odmawiać komuś zdolności typowo zwierzęcych, a czym innym twierdzić, że komuś brakuje rozumu, najbardziej ludzkiej cechy. Watson tłumaczy, że jego uwagi na temat rzekomych różnic w uzdolnieniach przedstawicieli różnych grup etnicznych nie są rasistowskie. – To nie jest kwestia wyższości albo niższości. Chciałbym tylko, byśmy spróbowali znaleźć przyczyny, dla których niektórzy są znakomitymi inżynierami, a inni genialnymi muzykami . Wszyscy, którzy znają Watsona, zaznaczają, że nie jest on rasistą. Pomagał w karierze ludziom o wszelkich kolorach skóry i nigdy nie kierował się uprzedzeniami. Więc dlaczego głosi poglądy rasistowskie? Współpracownicy Watsona twierdzą, że lubi prowokować. Tym razem, jak powiedział Francis Collins, dyrektor Narodowego Instytutu Badań nad Genomem Ludzkim, Watson posunął się za daleko. Collinsa dziwią słowa noblisty dlatego, że padły z ust genetyka, który przecież musi wiedzieć, że pod względem genetycznych czynników odpowiedzialnych za inteligencję grupy etniczne nie różnią się ani na jotę.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL