fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Siatkówka

Kto pokona Trentino?

Jacek Nawrocki
Fotorzepa
W sobotę Jastrzębski Węgiel zagra w Bolzano z broniącym tytułu Trentino, a Dynamo Moskwa zmierzy się z Zenitem Kazań
Jacek Nawrocki, trener Skry Bełchatów, która straciła szansę na udział w tym turnieju, przegrywając złotego seta w Kazaniu, mówi, że takie drużyny jak Trentino i Zenit wygrałyby z każdą reprezentacją na świecie. Tylko Brazylia mogłaby się im oprzeć.
Siatkarze z Trydentu ostatnio dwukrotnie wygrywali klubowe mistrzostwa świata i Ligę Mistrzów. W Bolzano to oni będą pierwszym rywalem Jastrzębskiego Węgla, który w PlusLidze walczy  o miejsca 7 – 10, a jego udział w Final Four jest  sensacją.
W drugim półfinale Zenit zmierzy się z Dynamem Moskwa i w tym spotkaniu trudno wskazać faworyta, choć wydaje się, że więcej atutów ma zespół z Kazania. Wartość dodana w tej drużynie to znakomici Amerykanie, szczególnie rozgrywający Lloy Ball i skrzydłowy William Priddy, oraz rosyjski atakujący Maksym Michajłow, wspierani przez doświadczonego Siergieja Tietuchina. Po drugiej stronie siatki też nie zabraknnaie wielkich nazwisk (Brazylijczyk Amaral Dante, Rosjanie Siergiej Grankin, Roman Jakowlew, Aleksiej Kazakow). Spotkanie finałowe  i mecz o trzecie miejsce rozegrane zostaną w niedzielę.
Włoch Lorenzo Bernardi, trener Jastrzębskiego Węgla, jedzie do Bolzano bez presji. Jego drużyna osiągnęła w LM więcej, niż oczekiwano, ale jeden z najlepszych siatkarzy w historii  liczy, że to nie koniec  dobrej passy.
– Jeśli grasz bez obciążenia psychicznego, to wszystko jest możliwe. Cuda też. Mamy dobrych zawodników. Jeśli Mitja Gasparini (słoweński atakujący z Jastrzębia – przyp. red.) będzie miał swój dzień, to wszystko jest możliwe. Ale Trentino jest gospodarzem i nie wyobraża sobie porażki – mówił przed wylotem do Włoch Bernardi.
Patrząc prawdzie w oczy, trzeba przyznać, że Polacy trafiają na drużynę z kosmosu. Kubańczyk Osmany Juantorena i Bułgar Matej Kazijski to strzelby wyjątkowo skuteczne. Wspiera ich mierzący 206 cm czeski atakujący Jan Stokr i para włoskich reprezentacyjnych środkowych – Andrea Sala i Emanuele Birarelli. Drugim rozgrywającym Trentino jest Łukasz Żygadło (pierwszym Brazylijczyk Raphael). Podczas ubiegłorocznego Final Four w Łodzi Polak został wybrany na najlepszego zawodnika na tej pozycji.
Jastrzębski Węgiel oprócz nieobliczalnego Gaspariniego może liczyć na Australijczyków  Igora Yudina i Benjamina Hardy'ego oraz  Słowaka  Lukasa Divisa. Pewnym punktem jest reprezentacyjny rozgrywający Grzegorz Łomacz, mocnym wsparciem bywa Marcin Wika, były reprezentant Polski.
Czy kopciuszek może pokonać mistrza? Mało prawdopodobne, ale możliwe.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA