fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lekarze i pielęgniarki

Pielęgniarki z OZZPiP jadą do stolicy na protest

ROL
Pielęgniarki ze związku jadą do stolicy. Poprą koleżanki okupujące Sejm. Powód? Nie chcą kontraktów
– Z jednego miasta jedzie 100 osób, z innego 500. Pielęgniarek drastycznie brakuje, a trzeba w szpitalach zapewnić obsadę dyżurów – mówi "Rz" Ewa Obuchowska, rzecznik Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, jedna z okupujących galerię sejmową.
Siostry z OZZPiP chcą, by w nowej ustawie zdrowotnej zapisać, że pielęgniarki nie mogą pracować na kontraktach.
Z tym nie wszystkie pielęgniarki się zgadzają. Na kontraktach pracuje dziś kilkanaście tysięcy pielęgniarek.
– W naszym regionie nawet co trzecia pielęgniarka. Ta forma zatrudnienia funkcjonuje od dziesięciu lat, sprawdziła się, umożliwia bardziej elastyczne kształtowanie czasu pracy i lepsze zarobki – mówi Elżbieta Wrona, pielęgniarka z Zachodniopomorskiego.
Dlatego też w proteście OZZPiP nie będzie uczestniczyć "Solidarność" służby zdrowia. Siostry z "S" nie przyłączyły się do okupacji sejmowej galerii.
– Kontrakty są plagą, ale jednak nie najważniejszym problemem służby zdrowia – tłumaczy Maria Ochman, szefowa "S" służby zdrowia. – Nowa ustawa tworzy dużo poważniejsze zagrożenie: poddanie służby zdrowia prawom rynku. Chcemy na temat tych rozwiązań rozmawiać z prezydentem.
Cztery lata temu, także w roku wyborczym, podobna sytuacja zakończyła się rozbiciem pod Kancelarią Premiera białego miasteczka, które przyczyniło się – zdaniem politologów – do przegranej PiS w wyborach. Czy teraz pielęgniarki zostaną pod Sejmem? – Rzeczywistość kreuje różne sytuacje – odpowiada Obuchowska.
– My nie przyjedziemy do Warszawy robić kontr białego miasteczka, bo uważamy, że są inne sposoby, by nagłaśniać, że koleżanki ze związków nie występują w imieniu wszystkich pielęgniarek – zaznacza Wrona.
Pielęgniarki z OZZPiP zgłosiły się do marszałka Senatu z prośbą o zorganizowanie tzw. wysłuchania publicznego, czyli otwartych konsultacji społecznych dotyczących ustawy.
– Zgodnie z ustawą regulującą lobbing takie wysłuchanie można zorganizować przed posiedzeniem komisji sejmowej. Potem jest to niemożliwe – mówi Piotr Olechno, rzecznik resortu zdrowia. – Oczywiście, decydują o tym posłowie, a nie ministerstwo.
Tymczasem o ustawie zdrowotnej w takim trybie już dyskutowano. Wtedy rozmawiano jednak głównie o innych przepisach: m.in. o trybie przekształcania szpitali w spółki. Ówczesna dyskusja przed sejmową komisją nie cieszyła się zbyt dużym zainteresowaniem. Zamiast zapowiedzianych kilkuset osób przyszło kilkadziesiąt.
Wiceminister zdrowia Jakub Szulc przypomniał wczoraj wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2005 r., który uznał, że dopuszczanie kontraktów dla lekarzy, a zakazywanie ich pielęgniarkom jest dyskryminowaniem tej ostatniej grupy zawodowej.
OZZPiP przedstawił wczoraj opinię prawną dr. Adama Bodnara z Wydziału Prawa i Administracji UW, który stwierdził, że "ze względu na ważny interes publiczny można ograniczać formy wykonywania zawodu zaufania publicznego, jakim jest zawód pielęgniarki".
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA