fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Przewóz drogowy: dziwne losy protokołu do konwencji CMR

Rzeczpospolita, Paweł Gałka
Czy może obowiązywać prawo, które nie zostało opublikowane – zastanawia się radca prawny, partner w Działyński i Judek Spółka Partnerska Radców Prawnych w Poznaniu
W różnych miejscach, m.in. na stronie internetowej ONZ, podaje się, iż 21 lutego 2011 r. wszedł w Polsce w życie protokół z 5 lipca 1978 r. do konwencji o umowie międzynarodowego przewozu drogowego towarów CMR (dalej: protokół). Czy rzeczywiście postanowienia protokołu zostały w tym dniu skutecznie włączone do polskiego systemu prawnego? Mam co do tego poważne wątpliwości.

Znaczące zmiany

Wspomniany protokół w istotny sposób zmienia przepisy konwencji. W jej pierwotnym brzmieniu, zgodnie z art. 23 ust. 3, odpowiedzialność przewoźnika za szkodę w towarze powstałą w trakcie przewozu ograniczona była do 25 złotych franków (franków Germinal) za kilogram wagi uszkodzonego towaru. Za złotego franka uważa się zaś franka wagi 10/31 grama złota o próbie 0,900. Nowe przepisy istniejący limit zastępują równowartością 8,33 SDR, czyli specjalnych praw ciągnienia – jednostki walutowej, którą posługuje się Międzynarodowy Fundusz Walutowy obliczanej na podstawie kursu kilku walut (euro, jena japońskiego, funta szterlinga i dolara amerykańskiego).
Zmiana znacząco wpływa na sytuację tysięcy polskich przewoźników oraz zakładów ubezpieczeń. Biorąc bowiem pod uwagę kursy obu jednostek liczone na 31 grudnia 2010 r. (kurs złotego franka podawany jest tylko raz na kwartał), nowe regulacje oznaczają kilkudziesięcioprocentowy wzrost limitu odpowiedzialności z 28,35 zł za kg do 38,26 zł za kg.

Jest, ale jakby nie było

W wypadku tak istotnej zmiany przepisów można by oczekiwać takiego zachowania ustawodawcy, które nie będzie wzbudzać wątpliwości co do obowiązywania nowej regulacji. Niestety, tryb wprowadzenia protokołu konwencji CMR do polskiego porządku prawnego budzić musi poważne zastrzeżenia.
Przede wszystkim ani tekst protokołu do konwencji CMR w języku polskim, ani oświadczenie rządowe o jego ratyfikacji nie zostały jeszcze ogłoszone w Dzienniku Ustaw.
Tymczasem sam akt ratyfikacji protokołu podpisany został przez prezydenta 27 października 2010 r. i złożony depozytariuszowi konwencji 23 listopada 2010 r. (ponieważ zgodnie z przepisami protokołu wchodzi on w życie w 90. dniu po złożeniu dokumentu ratyfikującego depozytariuszowi, podaje się, iż datą wejścia w życie jest właśnie 21 lutego 2011 r.). Właściwe organy miały więc prawie trzy miesiące na dokonanie stosownej publikacji w Dzienniku Ustaw, która powinna nastąpić niezwłocznie, bo wymaga tego art. 18 ust. 1 ustawy 14 kwietnia 2000 r. o umowach międzynarodowych
Biorąc pod uwagę powyższe, mocno wątpliwe jest, czy istotnie dokonane zmiany konwencji CMR są obowiązujące. Wprawdzie zgodnie z art. 88 ust. 1 konstytucji ogłoszenie jest warunkiem wejścia w życie wyłącznie ustaw, rozporządzeń i aktów prawa miejscowego, ale nie sposób przyjąć, iż polscy obywatele mogą być związani aktem prawnym, który nigdzie nie został ogłoszony, zwłaszcza gdy akt ten zwiększa obowiązki jednych podmiotów i przyznaje prawa innym. Sytuacja taka jest nie do pogodzenia z konstytucyjną zasadą demokratycznego państwa prawnego. Stosowaniu nowych przepisów stoi na przeszkodzie również prozaiczny fakt, iż niewiele osób ma świadomość, iż zmiany w ogóle zaszły. Charakterystyczne, iż o zmianach nie sposób się dowiedzieć z żadnego z wiodących programów zawierających bazę obowiązujących przepisów ani z Internetowego Systemu Aktów Prawnych prowadzonego przez Sejm RP.

Brak zgody na ratyfikację

Brak ogłoszenia protokołu do pewnego stopnia powiązany jest z poważniejszym zarzutem, jaki można postawić nowej regulacji. Ratyfikacja została bowiem dokonana bez zgody wyrażonej w ustawie, która w mojej ocenie była wymagana zgodnie z art. 89 ust. 1 konstytucji.
W uzasadnieniu wniosku ministra infrastruktury o ratyfikację protokołu brak jakiejkolwiek argumentacji za odstąpieniem od uzyskania zgody wyrażonej w ustawie. Ograniczono się wyłącznie do stwierdzenia, iż skoro protokół nie spełnia przesłanek wyrażonych w art. 89 ust. 1 konstytucji, jego ratyfikacja może nastąpić bez ustawowej zgody.
Ze stanowiskiem takim nie można się zgodzić. W myśl art. 89 ust. 1 pkt 5 konstytucji ustawowa zgoda na ratyfikację jest konieczna m.in. dla spraw uregulowanych w ustawie.
 
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA