fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Cywilizacja

Południowa Afryka miejscem narodzin Homo sapiens

Afrykański lud Sandawe, oprócz Buszmenów i Pigmejów, oddalił się stosunkowo najmniej od matecznika Homo sapiens
FPM
Nie ze wschodniej, ale z południowej Afryki wywodzi się nasz gatunek – wskazują badania genetyczne
Najszersza w historii analiza DNA afrykańskich ludów zmienia nasze wyobrażenia o początkach Homo sapiens.
Pierwsi przedstawiciele naszego gatunku pojawili się prawdopodobnie w południowej Afryce, bo wśród żyjących tam ludów do dziś panuje największa różnorodność genetyczna. To sugeruje, że właśnie tam, a nie we wschodniej Afryce, znajdowały się źródła ludzkości – twierdzą badacze na łamach pisma „PNAS".

Dalej od źródeł

Zróżnicowanie genetyczne, a więc paleta genów w obrębie DNA danej grupy ludzi, jest wyznacznikiem tego, jak pierwotna jest dana populacja. Im starsza, tym bardziej różnorodna. O tym, że kolebką ludzkości był Czarny Ląd, wiemy od dawna dzięki danym genetycznym i prowadzonym tam wykopaliskom.
Z Afryki nasi przodkowie wyruszyli na podbój świata, a przebyta przez nich droga do dziś widoczna jest w ludzkich genach. Im bardziej oddalali się od afrykańskich źródeł, tym mniejszą różnorodność genetyczną po sobie pozostawiali.
Kontynent ten opuszczały małe, odizolowane grupy, które wynosiły niewielką pulę genów. Część ludów pozostała jednak na miejscu, zachowując pierwotne bogactwo genetyczne.
O tym, że na samym końcu tego marszu ludzkości znalazły się obie Ameryki (skolonizowane ok. 13,5 tys. lat temu), świadczą najmniej zróżnicowane geny ich pierwotnych mieszkańców. Na wschodnie wybrzeże Ameryki Południowej ludzie dotarli na końcu swej wędrówki.
Szczątki najstarszych przodków Homo odnajdywano do tej pory głównie na wschodzie Afryki, jednak dane genetyczne nie były już tak jednoznaczne. Chcąc ustalić, które z afrykańskich plemion mogą pretendować do roli protoplastów ludzi współczesnych, naukowcy z amerykańskiego Uniwersytetu Stanforda przeanalizowali próbki DNA pobrane od 600 przedstawicieli 27 ludów ze wschodniej, środkowej i południowej Afryki.

Trzy Edeny

– Ogromną różnorodność genetyczną odkryliśmy u afrykańskich łowców-zbieraczy wciąż żyjących tak, jak ich przodkowie. Są oni bardziej zróżnicowani niż ludy rolnicze – mówi współautorka badań dr Brenna Henn z Uniwersytetu Stanforda. – Żyją w wyizolowanych grupach, które zachowały dużą liczbę wariacji genetycznych niespotykanych nigdzie indziej.
Przykładem jest wyjątkowe białko systemu odpornościowego odkryte u jednej z grup. U ludów tych różnorodność maleje w miarę oddalania się od południowej części kontynentu. A to sugeruje, że człowiek współczesny wywodzi się z tamtego obszaru.
Za najbardziej zróżnicowany genetycznie lud naukowcy uznali Buszmenów San zajmujących dziś pustynię Kalahari i Namibię, do XVIII wieku zamieszkujących całą południową Afrykę. Buszmeni posługują się językiem mlaskowym – ten typ mowy uznawany jest za pierwszy używany przez gatunki z rodzaju Homo.
Co więcej, wykopaliska archeologiczne z południowej Afryki pokazują, że już 100 – 60 tys. lat temu żyli tam ludzie wysoko rozwinięci, tworzący ozdoby i malowidła naskalne.
Duża różnorodność genetyczna panuje też wśród Pigmejów Baka żyjących w Afryce Środkowej i u ludu Sandawe z Tanzanii. To mogłoby sugerować, że w przeszłości nie istniał jeden Eden, z którego ludzkość wzięła początek.
– Zamiast tego kilka odrębnych starożytnych populacji afrykańskich najprawdopodobniej złożyło się na pulę genów i zachowań, które uczyniły nas ludźmi – powiedział prof. Chris Stringer z Muzeum Historii Naturalnej w Londynie.
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki a.stanislawska@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA