fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Imigrancji z Afryki nie chcą do Polski

Polska, przewodząc UE, stanie wobec problemu nielegalnych imigrantów. Na zdjęciu uchodźcy z Afryki Północnej w drodze na Maltę, 2008 r.
AFP
Nasz kraj zaproponował przyjęcie sześciu imigrantów. Nie skorzystał nikt
Malta, niewielka wyspa na Morzu Śródziemnym, nie mogąc sobie poradzić z falą uchodźców z Afryki Północnej, głównie z Somalii, poprosiła UE o pomoc. Rok temu powstał program EUREMA – rozmieszczenia imigrantów w Europie. Polska zaproponowała, że przyjmie sześciu.
– Od czegoś trzeba zacząć. Nie wszystkie kraje UE deklarowały chęć przyjęcia imigrantów z Malty – mówi "Rz" Piotr Stachańczyk, wiceszef MSWiA. – Nie ma u nas żadnej znaczącej mniejszości somalijskiej, która jest naturalnym wsparciem dla takich osób, stąd ostrożność.
Gotowość przyjazdu zgłosiła jedna rodzina, ale potem się rozmyśliła.
Program potrwa do czerwca. – Z naszych informacji wynika, że przyjazd imigrantów z Malty nie jest już planowany – mówi "Rz" Rafał Rogala, szef Urzędu ds. Cudzoziemców. – Mieliśmy ten program dopięty na ostatni guzik, w przyjęciu Afrykanów pomagałaby nam Polska Akcja Humanitarna i władze Warszawy.
Somalijczycy byliby traktowani jak wszyscy imigranci, czyli trafiliby do ośrodka ds. uchodźców. Dlaczego nie chcieli przyjechać?
– Kraje afrykańskie mają słaby kontakt z Polską. Imigranci nas nie znają, może nie są pewni, jak zostaliby przyjęci – zastanawia się dr Maciej Duszczyk, ekspert ds. migracji z UW. – Drugim powodem może być to, że porównują sytuację ekonomiczną Polski z innymi krajami UE. I wybierają te bogatsze, gdzie zresztą są już ich ziomkowie, więc łatwiej im się zaaklimatyzować.
Według Rogali uciekinierzy z Afryki traktują Maltę jako kraj tranzytowy: – Ich celem są raczej Niemcy, Francja, Wielka Brytania. A więc kraje, które zapewniają większe świadczenia socjalne niż Polska.
Podkreśla, że większe doświadczenie w przyjmowaniu imigrantów z tego regionu i większą diasporę Afrykanów mają m.in. Francja i Niemcy. Zadeklarowały one chęć przyjęcia największej liczby imigrantów: Francja – 93, Niemcy – 100.
W programie EUREMA uczestniczy dziesięć krajów unijnych, prócz Polski, Niemiec i Francji także Wielka Brytania, Węgry, Luksemburg, Portugalia, Rumunia, Słowacja i Słowenia.
Somalijczycy nie skorzystali też z zaproszeń Rumunii, Węgier i Słowacji. Węgrzy zadeklarowali chęć przyjęcia od ośmiu do dziesięciu osób. Jak mówi "Rz" Dawid Mester z biura prasowego węgierskiego MSW, prowadzono wstępne rozmowy z 14 osobami. Większość z nich się wycofała.
Choć program kończy się za cztery miesiące, nie jest wykluczone, że Malta znów poprosi o pomoc. W związku z wojną domową w Libii otwiera się bowiem ponownie szlak dla nielegalnych imigrantów, m.in. z Sudanu i nadal z Somalii. Rok temu Libia uszczelniła swoje granice, teraz, gdy trwają tam walki, znów mogą się rozszczelnić.
Zdaniem Duszczyka imigrantów będą dziesiątki tysięcy. Ich głównej fali można się spodziewać latem, gdy pogoda będzie bardziej sprzyjać morskim przeprawom.
Polska wspólnie z Komisją Europejską być może będzie się musiała zmierzyć z problemem rozmieszczenia imigrantów, bo 1 lipca przejmie przewodnictwo w Unii. Jeśli Malta znów poprosi o pomoc i UE przygotuje kolejny program rozmieszczania imigrantów, kraje będą ponownie deklarowały, ilu mogą przyjąć. – Najprawdopodobniej podtrzymamy gotowość przyjęcia imigrantów, ale będzie ona dotyczyła takiej samej liczby osób – zaznacza Stachańczyk.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA