fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Orzecznictwo

Fiskus nie może ukarać jeśli szkodliwość czynu była znikoma

Fotorzepa, Dariusz Majgier DM Dariusz Majgier
Znikoma szkodliwość społeczna czynu i brak działania z zamiarem trwałego uszczuplenia należności to główne powody, dla których Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi-Płn. umorzył sprawę początkującej bizneswoman
Warszawski fiskus oskarżył ją o to, że dwukrotnie w ciągu czterech miesięcy jako członek zarządu spółki z o.o. złożyła po terminie deklaracje dotyczące podatku od czynności cywilnoprawnych z tytułu podwyższenia kapitału spółki.
Urząd skarbowy skierował jej sprawę do sądu, mimo że oskarżona sama, bez wezwania, zapłaciła podatek (około 200 zł) wraz z karnymi odsetkami, gdy zorientowała się, że powinna złożyć deklarację i że termin na to już minął. Nie pomogło przyznanie się do niezłożenia deklaracji w terminie i tłumaczenie, że nie chciała narazić urzędu na straty.
Według warszawrskiego sądu rejonowego (sygn. IV Ks 9/11), wprawdzie działanie oskarżonej wypełnia formalnie znamiona wykroczenia skarbowego z art. 564 kodeksu karnego skarbowego, ale jak podkreślił w uzasadnieniu postanowienia koncepcją przyjętą w polskim prawie karnym jest założenie, iż sprawca popełnia przestępstwo lub wykroczenie skarbowe, jeżeli jego czyn nie tylko narusza przepis ustawy i jest zawiniony, ale także wyrządza szkody społeczne w stopniu większym niż znikomy (art. 12 k.k.s.).
Zdaniem sądu czyn oskarżonej charakteryzował się znikomym stopniem szkodliwości społecznej, choć niewątpliwie nie był czynem społecznie pozytywnym. Podatniczka nie działała z zamiarem trwałego uszczuplenia należności publicznoprawnych, a czyn nie stanowił realnego i poważnego zagrożenia dla porządku prawnego. Co więcej, zarówno w dokumentach postępowania przygotowawczego, jak i w samym akcie oskarżenia oskarżyciel nie wykazał, aby na skutek tego czynu powstała jakakolwiek szkoda. Koszty tego postępowania poniósł Skarb Państwa.
Ireneusz Krawczyk, partner w kancelarii Ożóg i Wspólnicy, uważa, że Ministerstwo Finansów powinno skorygować praktykę, w której organ kieruje sprawę do sądu w każdym wypadku, gdy podatnik sam zorientuje się, że popełnił wykroczenie, przyzna się do tego i naprawi szkodę, ale nie przyjmie mandatu karnego proponowanego przez urzędnika.
 
 
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA