fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kraj

Programy wyborcze samorządowców PO znikły z Internetu

Donald Tusk
Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Zamieszczone podczas kampanii programy samorządowców znikły z Internetu. Także na prywatnych stronach polityków po wyborach zaszły zmiany
Którzy kandydaci PO obiecali nowy most, nową szkołę, gdzie według nich ma powstać oczyszczalnia ścieków? Przed wyborami można to było sprawdzić na portalach: Dorady.org, Dosejmiku.org czy Naprezydenta.org, gdzie prezentowano sylwetki i programy wszystkich kandydatów partii na samorządowców. Od kilkunastu dni na tych stronach widnieje tylko logo PO.
Także na prywatnych stronach polityków po wyborach zaszły zmiany. Na przykład na portalu prezydenta Elbląga Grzegorza Nowaczyka jego program wyborczy zastąpiło podziękowanie dla wyborców.
Samorządowy program wyborczy Platformy można znaleźć za to na stronie [link=http://Po.org.pl]Po.org.pl[/link], tyle że jest on ogólny. Podobnie na stronie SLD jest jedynie deklaracja programowa. Z kolei PiS prezentuje w Internecie programy dla poszczególnych województw. Obie te partie – w przeciwieństwie do PO – nie miały stron, na których przedstawiałyby obietnice wszystkich swoich kandydatów.
– Było to znakomite narzędzie do rozliczania polityków. Zniknięcie programów przypomina mi nieco sytuację sprzed czterech lat, kiedy to dwa miesiące po wyborach z sieci zniknął program wyborczy nowej prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz. Te materiały powinny być ogólnie dostępne – mówi Michał Pretm, twórca blogu HGW-watch, który monitoruje działania prezydent stolicy.
Tym razem Gronkiewicz-Waltz nie usunęła swojego programu z Internetu. – Nie planuję nic takiego – zapewnia.
– Te strony powstały na czas wyborów i były finansowane przez sztab wyborczy – mówi Marta Chylińska z biura prasowego PO. – Jak sprawdzić programy? Najlepiej kontaktować się z poszczególnymi politykami.
– Nie doszukiwałbym się tu jakichś makiawelicznych zapędów – komentuje Rafał Chwedoruk, politolog z UW. – Dziś strona internetowa jest jak ulotka czy plakat na ulicy i to normalne, że znika po wyborach.
Za to Grażyna Kopińska, szefowa Programu Przeciw Korupcji w Fundacji Batorego, liczy, że to tylko chwilowe zawieszenie serwerów. – Jeśli programy były dostępne przed wyborami, także teraz wyborcy powinni mieć do nich dostęp. Przynajmniej do programów kandydatów, którzy zostali wybrani – uważa. – Idealnym rozwiązaniem byłoby coroczne podsumowanie: pokazanie rzeczy, które udało się zrealizować.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA