fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wiadomości

Nie dość śmiałe porozumienie

Rozmowa z Charlesem Kupchanem o współpracy USA z Rosją i o tym, że powinno się je krytykować głównie za brak zdecydowania w jej postanowieniach
[b]Rz: Czy traktat jest dobry dla Stanów Zjednoczonych?[/b]
Charles Kupchan: Jest korzystny i to na kilku poziomach. Najbardziej oczywisty to redukcja arsenałów nuklearnych utrzymywanych w stałej gotowości, co wiąże się z wielkimi kosztami. Jednocześnie otwiera drogę do wzajemnych inspekcji. To zwiększa równowagę strategiczną, a w związku z tym także zaufanie i bezpieczeństwo. Dzięki temu w dalszej perspektywie traktat może mieć wpływ na poprawę stosunków USA – Rosja. Gdyby Senat nie ratyfikował, reset z Rosją byłyby zagrożony.
[b]Krytycy mówią, że USA rezygnuje ze strategicznej przewagi i daje Rosji pozycję, na którą ta nie zasługuje.[/b]
Współpraca z Rosją jest konieczna, aby powstrzymać program atomowy Iranu, zakończyć wojnę w Afganistanie czy zwiększyć bezpieczeństwo Europy. USA zachowuje wystarczającą przewagę, aby nie obawiać się Rosji. To porozumienie należy raczej krytykować za to, że nie jest wystarczająco śmiałe. Nie dość, że w małym stopniu redukuje arsenały strategiczne, to w ogóle nie obejmuje broni taktycznej. Ale jest krokiem w stronę kolejnych negocjacji. Moim zdaniem sprzeciw republikanów był motywowany politycznie. Nie widzę zagrożenia dla planów budowy tarczy antyrakietowej.
[b]Rosjanie zapisali w preambule, że obrona przeciwrakietowa nie może naruszać równowagi strategicznej. To w przyszłości może być pretekstem do blokowania budowy tarczy.[/b]
Rosja sprzeciwiała się tarczy antyrakietowej i będzie dalej to robić. Ale zapis w preambule nie jest prawnie wiążący i do niczego Ameryki nie zobowiązuje. Plany budowy obrony przeciwrakietowej mają poparcie zarówno demokratów, jak i republikanów, i będą realizowane. Można szukać sposobów na współpracę z Rosją, ale nie ma szans na to, by ktokolwiek dał jej prawo weta w sprawie zastosowania tarczy. Niezależnie od tego jak zawzięcie lobbowałyby Niemcy czy Francja.
[b]Niektóre kraje NATO chciałyby pozbyć się amerykańskiej broni atomowej z Europy. Traktat może być krokiem w tym kierunku?[/b]
Prezydent Obama przedstawił swoją wizję świata bez broni nuklearnej, ale sam przyznał, że to marzenie, które zapewne nie spełni się za jego życia. Oprócz niemieckich apeli o pozbycie się tej broni nie widzę żadnych prób zmierzających do jej usunięcia. Zarówno USA, jak i większość sojuszników NATO uważa, że jest na to za wcześnie. Obecna administracja dąży do zbliżenia z Rosją, ale ma oczy szeroko otwarte. Doskonale wie, jakie konsekwencje mogą mieć brak demokracji w Rosji, inwazja na Gruzję czy wykręcanie ręki pozostałym sąsiadom Rosji. Myślę, że początkowe obawy krajów Europy Środkowo-Wschodniej co do polityki obecnej administracji zostały w dużym stopniu uspokojone. USA zaczęły was traktować jak normalnych sojuszników, którzy nie wrócą już w żadnej formie do rosyjskiej strefy wpływów. Tamten okres został już definitywnie zamknięty.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA