fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Białoruś: Polska chce ukarać Łukaszenkę

Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko
AFP
Jerzy Haszczyński
Polska chce ukarać Łukaszenkę: otworzy granice dla jego rodaków, nie dla niego
Nasz rząd uważa, że reakcją na sfałszowane wybory prezydenckie i rozbicie opozycji na Białorusi powinno być otwarcie granicy polsko-białoruskiej dla zwykłych Białorusinów – dowiedziała się „Rz”. Nawet wbrew Brukseli, bo trudno się spodziewać szybkiego wsparcia dla takiej inicjatywy ze strony wszystkich państw UE, zwłaszcza takich jak Włochy czy Hiszpania.
Rozważane są różne warianty, najbardziej prawdopodobny to zniesienie opłat za wizy zezwalające na podróż tylko do Polski, a nie do całego obszaru objętego Schengen. Dziś trzeba zapłacić 20 euro. – Polska może wizy obowiązujące tylko na jej terytorium dawać za darmo, to jest decyzja finansowa naszego kraju – mówi „Rz” Jacek Saryusz-Wolski, europoseł PO.
[wyimek]Może zostać przywrócona czarna lista białoruskich urzędników[/wyimek]
Wiadomo, że takie rozwiązanie kosztowałoby nasz kraj nawet kilka milionów euro i to w krótkim czasie.
Poza tym formalności wizowe mają zostać maksymalnie uproszczone. Należy się spodziewać, że z nowych możliwości skorzystałyby dziesiątki tysięcy Białorusinów mających teraz kłopoty z uzyskaniem wizy i ci, dla których jest ona sporym wydatkiem.
Rozważane są też sankcje wobec Aleksandra Łukaszenki i jego otoczenia. Chodzi o przywrócenie czarnej listy urzędników białoruskich, którzy nie mogliby podróżować do krajów Unii, a może i innych państw zachodnich. Byłoby to dotkliwe dla samego Łukaszenki, który lubi szusować po alpejskich stokach.
Kiedyś na takiej liście znalazło się 41 osób, od Łukaszenki przez głównych propagandzistów po szefów komisji wyborczych fałszujących wyniki. Teraz lista może być dłuższa. Najbardziej spektakularne było zastosowanie czarnej listy przez Kanadę w 2006 roku. Na pokład samolotu lecącego z Mińska do Hawany, z międzylądowaniem w Kanadzie, nie wsiedli wówczas szef radiokomitetu i szef prezydenckiego departamentu ideologii.
Nowością są pomysły zablokowania zagranicznych kont bankowych osób, które znajdą się na czarnej liście. Będzie to jednak wymagało rozmów z krajami takimi jak Szwajcaria, więc takie blokady są mało prawdopodobne.
Sankcje byłyby natychmiast zniesione, gdyby Łukaszenko wypuścił z więzień opozycjonistów.
Poza tym Polska chce na masową skalę zapraszać Białorusinów, zwłaszcza młodych, na pobyty studyjne czy stypendia. Trwałyby one po kilka tygodni i były finansowane z naszego budżetu. Dodatkowego wsparcia udzieliłyby też media nadające z Polski: Radio Racja i telewizja Biełsat, tak by niezależne od białoruskich władz informacje mogły dotrzeć do jeszcze większych kręgów Białorusinów. Tego typu inicjatyw domagała się od dawna tamtejsza umiarkowana opozycja, z Aleksandrem Milinkiewiczem na czele.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA