fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Jerzy Gorzelik, szef RAŚ, w zarządzie województwa śląskiego

Jerzy Gorzelik chce, by do 2020 r. Śląsk zyskał autonomię
Fotorzepa, Tomasz Jodłowski TJ Tomasz Jodłowski
Izabela Kacprzak
Przewodniczący Ruchu Autonomii Śląska wszedł do zarządu województwa śląskiego. Koalicja PO, PSL i RAŚ stała się faktem
Za kandydaturą Jerzego Gorzelika opowiedziało się w piątek 26 radnych koalicji PO, RAŚ i PSL. Przeciwko – 20 radnych z PiS i SLD. Jeden głos był nieważny. W głosowaniu nie wziął udziału przewodniczący sejmiku Bogusław Śmigielski (jest na zwolnieniu lekarskim).
To było drugie podejście do wyboru Gorzelika. Udział przewodniczącego RAŚ w zarządzie wynika z umowy koalicyjnej zawartej przez PO, PSL i RAŚ 1 grudnia. Ruch świetnie wypadł w wyborach do sejmiku – zdobył trzy mandaty, więcej niż PSL.
Mimo zawarcia koalicji na pierwszej sesji sejmiku tydzień temu kandydatura Gorzelika nie uzyskała większości – w tajnym głosowaniu padło tyle samo głosów za co przeciw. W Platformie wybuchła awantura, bo mimo dyscypliny głosowania kilkoro radnych PO głosowało przeciw Gorzelikowi.
Wiadomo, że niechętni Gorzelikowi byli m.in. Ludgarda Buzek i Piotr Spyra (oboje z PO). Przed piątkowym głosowaniem w PO byli pewni, że za drugim razem Gorzelik przejdzie. Jeden z jego oponentów – Spyra – jest szykowany na stanowisko wicewojewody. Opuścił je Adam Matusiewicz, który został marszałkiem województwa.
Koalicję z RAŚ, który domaga się m.in. autonomii Śląska i bywa oskarżany o antypolską działalność, publicznie krytykowali prezydent Bronisław Komorowski i szef europarlamentu Jerzy Buzek.
– Kiedy opadną emocje, w końcu będzie można zobaczyć, co ta koalicja ma do zaproponowania – mówi "Rz" dr Tomasz Słupik, politolog z Uniwersytetu Śląskiego. Jego zdaniem RAŚ zyskał na zamieszaniu. – Zrobiło się głośno o nim i jego postulatach – podkreśla.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA