fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Praca

Joga i masaż w godzinach pracy

Przemysław Duchniewicz, autor programu Mars Wellness, który koncern wprowadził także w swych innych spółkach w Europie
materiały prasowe
Duże firmy przejmują modę na zdrowy styl życia i dodają do abonamentów medycznych programy, które pomagają zrzucić wagę i zwalczyć stres
W warszawskim biurze IBM kilka razy w tygodniu pojawiają się profesjonalni masażyści. Pracownicy na koszt firmy mogą w godzinach pracy korzystać z odprężających masaży. I robią to bardzo chętnie. – Zapisy przyjmujemy na tydzień naprzód – podkreśla Magdalena Klimek z działu personalnego IBM Polska.
Masaże pojawiły się tam w zeszłym roku, początkowo jako pilotażowy projekt. Okazały się takim sukcesem, że wprowadzono je na stałe i być może wejdą też do biur IBM w Krakowie i Wrocławiu.
Opłacane przez firmę masaże w godzinach pracy mają już od kilku lat pracownicy biura Procter & Gamble w Warszawie, gdzie na miejscu jest też firmowy klub fitness. Na profesjonalny masaż mogą też liczyć informatycy pracujący w centrach Google'a w Krakowie i we Wrocławiu, gdzie w tym roku wprowadzono też zajęcia jogi. Pracownicy Google'a w Warszawie mają karnety do pobliskiego centrum masażu. – To pomaga zrelaksować się po pracy – mówi Marta Jóźwiak, rzeczniczka Google Polska, która korzysta z karnetu w każdy piątek.
[b]Globalny wellness[/b]
Masaże, joga, kursy radzenia sobie ze stresem i promocja zdrowego żywienia przyszły do nas z Zachodu wraz z modnym trendem wellness, który polega na dbałości o zdrowie i dobre samopoczucie, czyli połączeniu sportu, relaksu i zdrowej diety. W części dużych, globalnych firm, programy wellness są już standardowym uzupełnieniem abonamentów w prywatnych przychodniach. Tym bardziej że same przychodnie wychodzą z inicjatywą prozdrowotnych akcji.
Bartosz Maciejewski, rzecznik Medicover, która od kilku lat ma w ofercie programy profilaktyczne dla firm, ocenia, że najbardziej popularne są tematyczne seminaria, np. jak radzić sobie ze stresem i jak zdrowo się odżywiać oraz program ergonomiczny, który uczy rozpoznawania dolegliwości związanych z pracą.
Jednak według badań firmy doradczej Mercer, tylko 28 proc. dużych firm w Polsce prowadzi programy prozdrowotne. – Pracodawcy nie postrzegają zdrowia pracowników jako wartości samej w sobie i ograniczają się do pakietów medycznych – twierdzi Krzysztof Nowak, szef Mercera w Polsce.
Jak jednak zwraca uwagę Piotr Sierociński, dyrektor generalny firmy doradczej HRM Partners, zaawansowane rozwiązania sprawdzają się tam, gdzie wszystkie podstawowe potrzeby są już zaspokojone, a w polskich firmach różnie z tym bywa. Rozwojowi programów prozdrowotnych nie sprzyjał też kryzys, który zmusił część firm do cięć świadczeń dla pracowników.
Cięcia były jednak ostrożne. Andrzej Woźniakowski z Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych podkreśla, że w światowych korporacjach programy wellness są zwykle elementem budowy wizerunku firmy jako pracodawcy, tzw. employer brandingu. Co więcej troska o zdrowie pracowników wpływa na poprawę ich zaangażowania i wydajności.
[b]Polski pomysł[/b]
– Światowe doświadczenia pokazują, że takie programy zwiększają satysfakcję pracowników, co wpływa na ich efektywność – mówi Małgorzata Mejer, rzecznik Procter & Gamble, gdzie przed rokiem wprowadzono w warszawskiej centrali spółki rozbudowany program wellness. Teraz obok masaży i siłowni, pracownicy mają na miejscu regularne zajęcia fitness, cykl porad ekspertów w tej dziedzinie oraz dodatkowe konsultacje medyczne specjalistów.
– Dbałość o ludzi daje efekty w corocznym badaniu zadowolenia pracowników – twierdzi Magdalena Klimek z IBM Polska, gdzie część prozdrowotnych benefitów to własna inicjatywa polskiej spółki.
Własną inicjatywą jest wprowadzony przed trzema laty w Mars Polska kompleksowy program Mars Wellness – na tyle udany, że stosują go też inne spółki grupy w Europie. Program łączący zachętę do zdrowej diety z zajęciami sportowymi i rozbudowanym pakietem medycznym ma pomóc pracownikom w utrzymaniu dobrego stanu zdrowia i kondycji. Także psychicznej, którą wspierają m.in. warsztaty z zarządzania energią życiową oraz budowania odporności na stres.
– Zmieniła się kultura naszej organizacji. Widać, że coraz więcej osób chce się zdrowo odżywiać, korzysta z zajęć sportowych, rzuca palenie – mówi Przemysław Duchniewicz, regionalny kierownik ds. zdrowia w Mars Europa Centralna i autor programu Mars Wellness.
[b]Jabłka na paśniku[/b]
W biurach Mars Polska do zdrowej diety zachęcają dostępne za darmo świeże warzywa i sezonowe owoce. Bezpłatne owocowe przekąski są też w biurach Alior Banku, Novo Nordisk, Google'a i PricewaterhouseCoopers. Anna Herra, menedżer ds. rekrutacji w PwC, dodaje, że kosze ze świeżymi owocami doczekały się tam nawet żartobliwej nazwy – pracownicy określają je jako paśniki. Powodzeniem cieszy się też ustawiony w zeszłym roku automat ze zdrowymi przekąskami.
W IBM sprawdziło się wprowadzone w tym roku fachowe doradztwo dietetyczne. – Porady są popularne nie tylko wśród kobiet, ale też wśród mężczyzn, którzy zwracają coraz większą uwagę na zdrowy styl odżywiania – mówi Magdalena Klimek.
Jak podkreśla Przemysław Duchniewicz, nawet najbardziej przemyślane firmowe programy wellness trzeba na bieżąco dopasowywać do potrzeb ludzi; np. Mars rezygnuje teraz z wprowadzonego przed dwoma laty w Sochaczewie kącika z bieżnią, stepperem i rowerem stacjonarnym. – Okazało się, że na dłuższą metę takie wydzielone miejsce się nie sprawdza. Teraz rozstawimy sprzęt w działach, gdzie będzie bardziej dostępny – wyjaśnia Duchniewicz. Sprawdziły się za to regulowane biurka, które umożliwiają pracę na stojąco, oraz otoczony roślinami kącik cichej pracy.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA