fbTrack

Wybory prezydenckie 2010

Kogo popiera generał Skrzypczak?

ROL
W lutym generał Waldemar Skrzypczak znalazł się w komitecie poparcia Andrzeja Olechowskiego. Teraz poprowadzi debatę organizowaną przez sztab Jarosława Kaczyńskiego
Debata pod hasłem "Współczesna polska armia" odbędzie się w Hotelu Europejskim. Jest kolejną z cyklu dyskusji, które odbędą się w centrum Warszawy w ramach kampanii wyborczej prezesa PiS, Jarosława Kaczyńskiego. Prowadzą je z reguły członkowie PiS, albo osoby z tym ugrupowaniem sympatyzujące, m.in. Elżbieta Jakubiak, profesorowie Jadwiga Staniszkis, Ryszard Legutko, czy Ryszard Terlecki. Teraz będzie inaczej. - Nie przeszkadza nam, że generał Skrzypczak poparł Andrzeja Olechowskiego. Zapowiadaliśmy przecież, że debaty nie są skierowane wyłącznie do naszych wyznawców - podkreśla Paweł Poncyljusz, rzecznik sztabu Kaczyńskiego. W podobnym tonie wypowiada się Dominika Domańska z biura prasowego sztabu Olechowskiego.
Tymczasem generał Skrzypczak mówi krótko: nie dam się wmanewrować w politykę. - Nie staję po stronie Jarosława Kaczyńskiego. Po prostu uważam, że o funkcjonowaniu i potrzebach wojska należy rozmawiać dużo i ze wszystkimi. Mam nadzieję, że będzie to debata prezentująca bardzo różne poglądy i propozycje. Jeśli nie, nie ma sensu, by brać w niej udział - mówi. Na tym jednak nie koniec. Generał zaprzecza bowiem, by kiedykolwiek angażował się w kampanię Olechowskiego. - Andrzej Olechowski czasami do mnie dzwoni i prosi o konsultacje. Pyta o sprawy armii, więc rozmawiamy. Nigdy jednak nie przystąpiłem do żadnego komitetu, który popiera jego kandydaturę - przekonuje. Domańska odbija piłeczkę: - Nie powoływaliśmy komitetu poparcia w ścisłym tego słowa znaczeniu. Pokazaliśmy raczej grupę przyjaciół Andrzeja Olechowskiego. A pan generał był na spotkaniu - mówi.
- Jak dotąd nie spotkałem się z takim przypadkiem - przyznaje dr Jarosław Flis, politolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego. - Można próbować to wyjaśnić na kilka sposobów. W żadnym wypadku jednak nie czyniłbym generałowi zarzutów - dodaje. Generał Skrzypczak do ubiegłego roku był dowódcą Wojsk Lądowych. Z armii odszedł po tym, jak skrytykował swoich przełożonych z MON. Zarzucił im biurokrację, która w efekcie zagraża bezpieczeństwu żołnierzy. Generał do dziś cieszy się ogromną popularnością w wojsku. Jak widać - nie tylko w wojsku.
Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL