fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Medycyna i zdrowie

Dobro i zło pod napięciem

autor: Julia Freeman-Woolpert
www.sxc.hu
Jak wpłynąć na zmianę ocen moralnych człowieka? Manipulując aktywnością komórek mózgu
Udało się tego dokonać specjalistom ze słynnej amerykańskiej uczelni Massachusetts Institute of Technology. Nie użyli jednak do tego celu przekonujących argumentów ani wiedzy psychologicznej. Posłużyli się skomplikowaną aparaturą – urządzeniem do wykonywania przezczaszkowej stymulacji magnetycznej mózgu (TMS). To nieinwazyjna technika, która jest między innymi wykorzystywana do leczenia depresji.
Tym razem została użyta do przeprowadzenia niecodziennego, neurobiologicznego eksperymentu. Wynik zaskoczył samych jego autorów. Okazało się, że stymulując aparaturą do TMS pracę pewnego obszaru mózgu człowieka, można sterować czymś, co do tej pory wydawało się niezależne: moralnymi opiniami ludzi.
– Myślimy o moralności jako wyższym poziomie zachowania – tłumaczy Liane Young, główna autorka artykułu na ten temat w “Proceedings of the National Academy od Sciences”. – Dlatego wiadomość o możliwości oddziaływania na nią wydaje się zadziwiająca.
Aby wystawić w naszej głowie ocenę drugiemu człowiekowi, zwykle próbujemy najpierw zrozumieć intencję jego postępowania. Umiejętność tę nazywa się teorią umysłu. Może być ona pomocna w przypadku oceniania zachowania myśliwego, który w czasie polowania postrzelił swojego przyjaciela. Każdy myślący człowiek, podobnie jak wnikliwy detektyw, będzie dociekał w takim przypadku, czy myśliwy dokonał tego czynu nieumyślnie, czy raczej kierowały nim jakieś nieczyste zamiary, na przykład skrywana wobec przyjaciela zazdrość.
Wcześniejsze badania wykazały, że podczas zastanawiania się nad intencjami, myślami i przekonaniami innych ludzi szczególnie aktywna jest prawa okolica zbiegu płatów skroniowego i ciemieniowego. To obszar mózgu położony za prawym uchem, powyżej małżowiny. Amerykańscy neurobiolodzy postanowili przyjrzeć się bliżej jego pracy, a nawet przejąć nad nią kontrolę.
Z pomocą specjalnego urządzenia i elektrycznych impulsów można bowiem ingerować w pracę określonego obszaru mózgu. Umożliwia to wytwarzane przez aparat pole magnetyczne, które, wywołując słaby prąd elektryczny, blokuje aktywność położonych nieopodal komórek nerwowych.
Pierwsza część eksperymentu amerykańskich neurobiologów polegała na wypełnieniu przez jego uczestników testu. Musieli przeczytać kilka scenariuszy wydarzeń i ocenić zachowania ich bohaterów (w skali od 1 – całkowicie niedopuszczalne, do 7 – całkowicie dopuszczalne). Przedtem jednak przez 25 minut poddano ich przezczaszkowej stymulacji. Innym razem rozwiązali test bez podobnej ingerencji.
Druga część eksperymentu polegała na oddziaływaniu na pracę mózgu uczestników tylko przez 500 milisekund. Ale dokładnie w momencie, kiedy proszono ich o ocenę zachowania innych ludzi. Na przykład chłopaka pozwalającego swojej dziewczynie przejść przez mostek, który groził zawaleniem.
Wyniki obu części badań były podobne. Neurobiolodzy zauważyli, że zakłócenie pracy złącza skroniowo-ciemieniowego odbiło się na ocenach wystawianych przez uczestników badania. Pod wpływem stymulacji byli bardziej skłonni oceniać nieudaną próbę zranienia drugiego człowieka jako zachowanie moralnie dopuszczalne niż wówczas, kiedy nie poddawano ich podobnemu zabiegowi. Dlaczego? Dlatego, że jak twierdzą naukowcy, ich ingerencja doprowadziła do uszkodzenia umiejętności interpretowania intencji innych ludzi. O ich ocenie decydowały fakty. W tym przypadku to, że kobiecie, która przeszła przez uszkodzony mostek, nic złego się nie stało.
Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki [mail=i.redlinska@rp.pl]i.redlinska@rp.pl[/mail]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA