Sporty zimowe

Doping w polskiej ekipie

ROL
Badanie antydopingowe polskiej biegaczki narciarskiej Kornelii Marek przeprowadzone podczas igrzysk w Vancouver dało wynik pozytywny - poinformował PKOl. Biegaczka domaga się zbadania próbki B
Test przeprowadzono po biegu sztafetowym 4x5 km, w którym Polki zajęły 6. miejsce.
Wiesław Cempa, trener biegaczki pytany na antenie TVN 24 o to czy Polka brała jakieś lekarstwa w czasie igrzysk, nie mógł sobie tego przypomnieć. - Chyba nie - dodał. Informacja o pozytywnym wyniku badania próbki A nadeszła do władz polskiego komitetu z MKOl. Zawodniczka poprosiła o zbadanie próbki "B", a test odbędzie się 12 marca w olimpijskim laboratorium antydopingowym w Richmond.
[srodtytul] Kontrolerzy będą wracać do próbek[/srodtytul] W 2005 r. podczas Mistrzostw Świata w Oberstdorfie Justyna Kowalczyk została zdyskwalifikowana po zażyciu w dniu zawodów deksametazonu, leku znajdującego się na liście niedozwolonych. Najlepsza polska biegaczka wróciła do startów po półrocznej przerwie. Podczas tegorocznych igrzysk nie stwierdzono oficjalnie żadnego przypadku dopingu. Kilku sportowców po wykryciu podwyższonego poziomu hematokrytu było profilaktycznie zawieszonych na pięć dni. Próbki testów antydopingowych przeprowadzonych w Vancouver będą przechowywane przez osiem lat, by w każdej chwili można było powtórzyć sprawdzian. [ramka] Najlepszym osiągnięciem indywidualnym Marek w Vancouver było 11. miejsce w biegu na 30 km techniką klasyczną. Dobrze spisała się również w sprincie drużynowym, w którym wspólnie z Sylwią Jaśkowiec zajęły dziewiąte miejsce.[/ramka]
Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL