fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sport

Horror w końcówce, Obama przegrał skrzynkę piwa

Pierwsza bramka Kanadyjczyków
AFP
Paweł Majewski
Finał turnieju hokejowego na igrzyskach zimowych można porównać jedynie z meczem o Puchar Stanleya. W kraju, gdzie hokej jest religią nabiera on szczególnego wymiaru
Bilety wyprzedano zanim poznaliśmy finalistów. Kanadyjczycy byli pewni, że ich drużyny nie może w nim zabraknąć. Tak też się stało. Dzisiejszy mecz jest powtórką sprzed ośmiu lat w Salt Lake City. Tam również Kanadyjczycy o złoto grali z Amerykanami (oni wtedy byli gospodarzami). Wtedy wygrali. [wyimek][b][link=http://rp.pl/vancouver]rp.pl/vancouver[/link] - olimpijski serwis "Rz"[/b][/wyimek]
Dziś w Canada Hockey Place to drużyna "Klonowego Liścia" jako pierwsza objęła prowadzenie. Już po 13. minutach gry Jonathan Toews dobił strzał kolegi i pokonał bramkarza USA.
Przewaga gospodarzy była widoczna, choćby w liczbie strzałów. Udokumentował ją w 28. minucie Corey Perry podwyższając na 2:0.
Pięć minut później Amerykanom udało się zdobyć kontaktową bramkę. Patrick Kane zagrywał zza bramki, a Ryan Kesler skierował krążek do siatki.
W ostatnich minutach przed końcem trener USA postawił wszystko na jedną kartę. Zdjął bramkarza, wszyscy zawodnicy rzucili się do ataku. Kiedy wydawało się, że Kanadyjczycy mają pewne złoto, 24 sekundy przed końcem Zach Parise strzelił wyrównującą bramkę.
O zwycięstwie zdecydowało dogrywka. Grało w niej po czterech zawodników z każdej drużyny. Złoto Kanadyjczykom zapewnił ich największy gwiazdor - Sidney Crosby. W 8. minucie doliczonego czasu pewnym strzałem pokonał bramkarza Stanów Zjednoczonych. W tym momencie skończył się mecz - w hokejowej dogrywce obowiązuje zasada "złotej bramki".
Przedmeczowym emocjom ulegli prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama i premier Kanady Stephen Harper, którzy założyli się o zwycięstwo swoich zespołów o skrzynkę piwa. Teraz Obama będzie usiał przekazać Harperowi markowe kanadyjskie piwo Molson Canadian, wytwarzane przez najstarszy istniejący browar w tym kraju.
[ramka][srodtytul]Kanada - USA 3:2 (1:0, 1:1, 0:1; 1:0)[/srodtytul]
[b]Bramki:[/b] dla Kanady - Jonathan Toews (13), Corey Perry (28), Sidney Crosby (68); dla USA - Ryan Kesler (33), Zach Parise (60).
[b]Kary:[/b] Kanada - 4, USA - 4 minuty.[/ramka]
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA