fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nowe technologie

Dookoła globu na bateriach

Po zakończeniu wyprawy dookoła świata „PlanetSolar” będzie służył jako statek wycieczkowy (fot: AP Photo/Heribert Proepper)
AP
Krzysztof Urbański
Pierwszy na świecie jacht z napędem wyłącznie słonecznym wyruszy w podróż dookoła świata
Łódź została zaprezentowana jeszcze przed zwodowaniem w Stoczni HDW w Kilonii, w Niemczech, gdzie zbudowano ją na zlecenie Knierim Yachtbau. Raphael Domjan, pomysłodawca przedsięwzięcia i sternik, ma nadzieję, że katamaran napędzany czystą energią w rekordowym czasie opłynie glob.
– To wyjątkowe uczucie mieć przed sobą łódź, o której się marzyło – powiedział Raphael Domjan agencji AFP, kiedy zasłona uniosła się i jacht, który kosztował 18 mln euro, ujrzał światło dzienne.
Jacht „PlanetSolar” (tak nazywa się to cudo techniki) skonstruowany został z użyciem najnowocześniejszych materiałów kompozytowych. Ma 31 m długości i 15 m szerokości. W sprzyjających warunkach będzie mógł pływać z prędkością 15 węzłów (25 km/godz). Energii dostarczą panele baterii słonecznych, które zajmują 500 m. kw. powierzchni pokładu.
Przedział mieszkalny ma powierzchnię 200 mkw. Będzie w nim miejsce dla 40 pasażerów – przy zapewnieniu minimum komfortu. W bardziej komfortowych warunkach może podróżować 18 osób. W pierwszy rejs dookoła świata wyruszy trzy- lub czterosobowa załoga pod dowództwem Domjana.
Planuje on wodowanie jachtu w marcu. W maju łódź weźmie udział w obchodach 821. rocznicy ustanowienia portu w Hamburgu. Od maja do października jacht będzie przechodził testy. Jeżeli wypadną pomyślnie, w kwietniu 2011 roku załoga pod dowództwem Domjana wyruszy w rejs dookoła świata.
„PlanetSolar” ma przekonać niedowiarków, że zasilanie energią słoneczną jest nie tylko zdrowe dla planety, ale także bardzo wydajne. Konstruktorzy chcą również popularyzować inne źródła czystej energii.
– Naszym celem jest prezentacja technologii, jakimi dysponujemy już dzisiaj. To nie żadne laboratorium przyszłości, ale rozwiązania gotowe do stosowania już dzisiaj, w dodatku ekonomicznie uzasadnione – powiedział Domjan. – Wcale nie uważam, że wszystkie statki na świecie muszą mieć napęd słoneczny, ale w okolicach równika jest tyle łodzi rybackich, wiele z nich ma napęd żaglowy. A tam są idealne warunki do wykorzystania energii Słońca. Trzeba tylko po nią sięgnąć.
Podczas rejsu załoga „PlanetSolar” będzie trzymała się równika. Na niektórych etapach załodze będą towarzyszyli dziennikarze i ekolodzy. Podróż na dystansie ponad 40 tys. kilometrów potrwa około 140 dni. Konstruktorzy mają nadzieję, że podczas wyprawy uda się uzyskać przeciętną prędkość ośmiu węzłów (blisko 15 km/godz).
Po pokonaniu Atlantyku załoga przeprawi się przez Kanał Panamski, przepłynie Pacyfik, potem wpłynie na Ocean Indyjski, dalej przez Kanał Sueski na Morze Śródziemne. Dłuższe przystanki przewidziane są w Nowym Jorku, San Francisco, Darwin w Australii, Hongkongu, Singapurze, Abu Zabi i Marsylii. Gdyby zagrożenie ze strony piratów w rogu Afryki się wzmogło, nawigatorzy mają trasę zastępczą – opłyną Przylądek Dobrej Nadziei i powrócą na dalszą drogę do Europy przez Atlantyk.
[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autora
[mail=k.urbanski@rp.pl]k.urbanski@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA