fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ekonomia

GE stawia na kogenerację, czysty węgiel i wiatr

Koncern GE chce zwiększać inwestycje w technologie dla alternatywnej produkcji energii. W 2009 r. jego nakłady na inwestycje w samą energetykę wiatrową przekroczyły 6 mld dolarów
– Podstawą realizacji celów redukcji emisji CO[sub]2[/sub] jest dywersyfikacja źródeł energii – powiedział na konferencji GE w Salzbergen szef koncernu na Europę Środkowo-Wschodnią, Rod Christie. Jego zdaniem niezbędne są nakłady inwestycyjne zarówno na technologie nuklearne, jak i na rozwój energetyki wiatrowej, solarnej, wodnej oraz czystych technologii węglowych – wychwytywania i magazynowania CO[sub]2[/sub] (tzw. CCS) oraz zgazowania węgla (tzw. IGCC).
Prady Iyyanki, prezes GE Power&Water dodał, że głównym celem Europy powinno być zwiększanie efektywności energetycznej – zwłaszcza, że to jeden z celów pakietu klimatyczno-energetycznego UE przyjętego pod koniec 2008 r.
– Jednym ze sposobów zwiększania efektywności energetycznej i oszczędności energii jest kogeneracja – zaznaczył Iyyanki. W Unii Europejskiej w ten sposób powstaje 11 proc. energii, a w samej Danii na przykład aż 65 proc. – I do tego trzeba dążyć – uważa Iyyanki. Jako perspektywiczny uznał on rozwój biogazowni w Polsce – plan zasilania nimi poszczególnych gmin.
GE stawia też na rozwój energetyki wiatrowej. Zdaniem Stephana Rittera z GE dużą szansą na rozwój tej technologii jest budowa turbin wiatrowych na morzu – w tym wypadku jest jednak więcej protestów społecznych, niż w przypadku budowy farm wiatrowych na lądzie.
GE zainstalował już 18 GW mocy wiatrowych w 20 krajach (w samej Europie ich moc to 3897 MW) – głównie są to turbiny o mocy 2,5 MW. Dla porównania: na całym świecie w 73 krajach zamontowanych jest już 400 GW mocy wiatrowych (czyli ok. 800 tys. turbin).
Zdaniem przedstawicieli GE Polska ma duży potencjał rozwoju mocy wiatrowych – nawet do ok. 20 tys. MW.
Koncern szacuje, że za 20 lat koszty wytwarzania energii z wiatru będą zbliżone do kosztów produkcji energii w elektrowni jądrowej – i będą się utrzymywać na poziomie ok. 8 dolarów za kilowatogodzinę.
[i]Karolina Baca z Salzbergen[/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA