fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Za pół roku proces będzie nagrywany

www.sxc.hu
Po latach przymiarek do nagrywania rozpraw sądowych jest nadzieja, że nie skończy się na planach
Wczoraj (23 lutego) rząd przyjął projekt stosownej noweli [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=7F75ED31C329A72B84C3360A7114B9A3?id=70930]kodeksu postępowania cywilnego[/link] (autorstwa Ministerstwa Sprawiedliwości), która ma wejść w życie 1 lipca 2010 r. Instalowanie urządzeń audio-wideo do nagrywania rozpraw ma się rozpocząć jeszcze w tym roku w salach sądowych dwóch apelacji (w tegorocznym budżecie przewidziano na to 40 mln zł), a w następnych dwóch latach w 4000 sal, z tym że w mniej ważnych mają być tańsze systemy do nagrywania.
Przypomnijmy, że po ostatnich wyborach MS chciało w ogóle odejść od nagrywania rozpraw, uznając za zbyt kosztowany projektowany system (obecna wersja ma kosztować 250 mln zł).
– Elektroniczny protokół to część rewolucji w sądach – mówi teraz Krzysztof Kwiatkowski, minister sprawiedliwości, zachęcony najwyraźniej powodzeniem lubelskiego e-sądu.
– Niektóre urzędy, np. Urząd Komunikacji Elektronicznej, już przed dziesięciu laty stosowały nagrywanie swoich „administracyjnych” rozpraw, tym bardziej więc w sądach powinno być to chlebem powszednim, żeby po drodze nie gubiło się coś z protokołu – wskazuje mec. Arwid Mednis.
Wszędzie tam, gdzie już będzie zainstalowany sprzęt, ma być elektroniczne protokołowanie, a do protokołu papierowego trafią tylko najważniejsze dane i czynności: oznaczenia sądu, daty posiedzenia, oznaczenia stron, wyrok. Protokół elektroniczny będzie częścią akt, a uczestnicy procesu będą mogli otrzymać zapis, specjalny program zaś ułatwi dostęp do odpowiedniej partii nagrania. Przewidziane jest też sporządzenie transkrypcji nagrań na papierze, ale to czasochłonne, dlatego przekładane będą tylko niezbędne fragmenty. Dzięki audio-wideo rozprawy mają być o jedną trzecią krótsze.
Drugim powodem zmian jest zarzut, że pisemne protokoły nie oddają rzetelnie przebiegu rozprawy. Taśma czy kamera na sali wpłynie na sędziego.
– Nie tylko sędzia, ale wszyscy uczestnicy lepiej się do sprawy przygotują, korzyść odniosą więc wszyscy – uważa adwokat Józef Forystek.
Nie brak jednak sceptyków, zwolenników tradycyjnego protokołu: wskazują oni na przyzwyczajenie, na to, że interesanci (i prawnicy) wolą mieć wszystko, co ważne, na papierze, że nie wiadomo, jaki w danej chwili fragment protokołu okaże się potrzebny. Wyrażają wreszcie obawy, czy polskie sądownictwo, które przez lata nie dało sobie rady z papierowym protokołem, opanuje bardziej skomplikowane nagrywanie rozpraw.
Teraz projekt trafi do Sejmu.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA