fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Dramat na rynku sprzętu AGD

Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Piotr Mazurkiewicz
Sprzedaż kuchni, pralek, lodówek i zmywarek spadła w grudniu o 16 proc. W całym 2009 r. rynek miał wartość 4,7 mld zł – o 2,1 proc. mniej niż w rekordowym 2008 r. Sytuacja może się poprawić w II półroczu
Nikt z producentów ani detalistów się nie spodziewał, że w końcówce roku rynek przeżyje takie załamanie. Tylko w grudniu sprzedaż lodówek, kuchni, pralek i zmywarek w ujęciu wartościowym spadła o 16 proc. w porównaniu z analogicznym miesiącem 2008 r. Spadek w ujęciu ilościowym był jeszcze większy i wyniósł 19,2 proc.[wyimek]4,04 mln sztuk dużego sprzętu AGD kupili Polacy w ubiegłym roku[/wyimek]
W listopadzie sytuacja była niewiele lepsza, dlatego cały ostatni kwartał rynek zakończył z ponad 10-proc. spadkiem sprzedaży. Tymczasem firmy liczyły, że w tradycyjnie dobrej dla branży końcówce roku uda się poprawić roczny wynik – po kwietniu wzrost w ujęciu wartościowym wyniósł 3 proc. w porównaniu z podobnym okresem 2008 r., a po końcu sierpnia nieco ponad 2 proc.
[srodtytul]Słaby czwarty kwartał[/srodtytul]
Jednak czekał ich zimny prysznic. – Dwie z czterech spó-łek sieci Avans mają problemy, restrukturyzację przechodzi Electro World. Sytuacją wystraszyli się ubezpieczyciele transakcji, szybko znacząco zmniejszyli limity. Dlatego drastycznie spadły zakupy sieci detalicznych, czego efekt widzimy teraz – mówi Wojciech Konecki, dyrektor generalny CECED Polska zrzeszającego producentów AGD.
W całym 2009 r. wzrosła tylko sprzedaż kuchni i zmywarek, jednak dwa największe segmenty – lodówki i pralki – zanotowały spadki o ponad 6 proc. Ogółem rynek w ujęciu wartościowym stracił 2,1 proc., do 4,7 mld zł, co jest efektem m.in. wzrostu cen – średnio o 2,2 proc. W ubiegłym roku Polacy kupili 4,04 mln sztuk sprzętu, o 4,1 proc. mniej niż rok wcześniej. Sprzedaż sprzętu wolno stojącego spadła o 5,5 proc., natomiast do zabudowy wzrosła o 6,4 proc. (ten segment jest już wart 1,5 mld zł).
Wyniki z początku tego roku także nie napawają optymizmem. W większości kategorii nie tylko dużego AGD, ale także pozostałych segmentów rynku elektronicznego, utrzymują się bowiem nawet kilkunastoprocentowe spadki sprzedaży.
[srodtytul]Amica zyskała[/srodtytul]
Na pozycję wicelidera sprzedaży dużego sprzętu AGD w Polsce awansowała Amica, której udziały rynkowe wynoszą już 14,3 proc., a w ciągu roku powiększyły się o 1,5 pkt proc. Pierwszą pozycję, z 19,5 proc., zajmuje spółka BSH sprzedająca marki Bosch i Siemens, której udział wzrósł o 3 pkt proc. Jednak w ujęciu ilościowym to Amica jest zdecydowanym liderem i kontroluje 18,9 proc. rynku, podczas gdy BSH ma ok. 14 proc.
Powód tej zmiany to niższe ceny sprzętu – średnia cena dużego AGD na rynku sięga niemal 1,2 tys. zł. Amica sprzedaje swoje produkty średnio za 74 proc. tej ceny, a w przypadku Siemensa wskaźnik rośnie do 142 proc.
– Praktycznie w każdej kategorii produktowej wprowadziliśmy nową propozycję. Poprawiliśmy udziały w segmencie pralek i chłodziarek. Jednak najbardziej spektakularny wzrost odnotowaliśmy w naszym tradycyjnym segmencie sprzętu grzejnego – wylicza Wojciech Antkowiak, wiceprezes ds. handlu i marketingu Amiki Wronki.
[srodtytul]Szansa na poprawę[/srodtytul]
– Po pierwszym kwartale, który był dla rynku bardzo dobry, nastąpił dużo gorszy okres. Trzeci kwartał był umiarkowany, a czwarty bardzo słaby. Przewidujemy, że pierwsze półrocze będzie jeszcze dość trudne dla branży w Polsce. Jednak w drugim półroczu powinno nastąpić ożywienie – uważa Barbara Ferrazzi, country manager Indesit Company Polska.
Wtóruje jej Konrad Pokutycki, prezes BSH. – W Polsce kryzys zadziałał z opóźnieniem, po wzroście w pierwszym kwartale dynamika systematycznie spadała i w ostatnich miesiącach roku rynek był już na minusie, zależnie od kategorii od kilku do kilkunastu procent – mówi.
[srodtytul]Trudny debiut[/srodtytul]
W słabym momencie sprzedaż dużego AGD pod swoją marką rozpoczął Zelmer, potentat na rynku drobnego sprzętu. W ostatnim kwartale ub.r. do sklepów sieci Avans trafiły zmywarki produkowane dla niego w zakładach innych firm w Europie i Azji.
Prezes Zelmera Janusz Płocica twierdził w rozmowie z „Rz”, że będzie zadowolony, jeśli w tym roku ze sprzedaży nowych kategorii sprzętu będzie pochodziło kilka procent przychodów. Trudno jednak powiedzieć, czy ten plan minimum zostanie zrealizowany, skoro nawet uznane i obecne na tym rynku od wielu lat marki mają problemy ze sprzedażą.
Tym bardziej że Zelmer większości klientów kojarzy się raczej ze sprzedażą odkurzaczy czy robotów kuchennych, a firma nie planuje kampanii reklamowej nowego asortymentu. Poza tym, ze względu na zlecania produkcji za granicę, firma wolniej reaguje na potrzeby rynku od rywali, z których najwięksi mają fabryki w Polsce. BSH zapowiada też dalsze inwestycje w bazy produkcyjnej.
[ramka][srodtytul]Polska jednym z największych producentów AGD w Europie[/srodtytul]
Nasz kraj jest drugim po Włoszech zagłębiem produkcji tego typu sprzętu. Co roku z taśm zjeżdża kilka milionów sztuk kuchni, pralek, lodówek czy zmywarek. Swoje fabryki ma w Polsce cała europejska czołówka branży, m.in. Indesit, BSH, Whirlpool czy Electrolux. Jedna z fabryk BSH produkująca suszarki do ubrań zaopatruje w nie niemal całą Europę. Choć w Polsce tego typu sprzęt nie jest zbyt popularny, to w innych krajach cieszy się dużym zainteresowaniem. Silną pozycję ma także polska Amica, która jeszcze umocni się dzięki współpracy z koreańskim koncernem Samsung. Nie dość, że sprzedaje mu dwie swoje fabryki, to jeszcze nadal będą produkowały sprzęt pod marką Amica. Firmy chcą utworzenia we Wronkach, wokół już działających fabryk, specjalnej strefy ekonomicznej. W grę wchodzi nawet podwojenie produkcji i zatrudnienia. Polskie zakłady ominęły masowe zwolnienia, a teraz zapotrzebowanie na sprzęt na rynkach eksportowych rośnie. We Włoszech sytuacja jest gorsza – spółka Antonio Merloni, znana choćby z marki Ardo, została objęta procedurą ochrony przed wierzycielami. Na rynkach europejskich kryzys w branży AGD zaczął się już wcześniej i obecnie sytuacja choćby w Niemczech czy Francji zaczyna się poprawiać. Do nas niekorzystne trendy dotarły z opóźnieniem, jednak zdaniem producentów w drugiej połowie roku powinno być lepiej. [/ramka]
[ramka][b]Jacek Hudowicz, prezes Media Saturn Holding, lidera sprzedaży AGD i RTV [/b]
Tak naprawdę sytuacja na rynku detalicznym w 2009 r. była jeszcze gorsza, ponieważ na sprzedaż w Polsce duży wpływ miał eksport. Klienci z innych krajów chętnie kupowali sprzęt w Polsce z powodu korzystnych dla nich kursów walutowych, co widać było zwłaszcza w wynikach sprzedaży w kilku ubiegłorocznych miesiącach. Kryzys w branży jest ewidentny, a początek roku dalej jest słaby. Mamy nadzieję, że w drugiej połowie roku spadki sprzedaży wyhamują. Zwłaszcza że bazą odniesienia będą już słabsze ubiegłoroczne miesiące. Sytuacja dotyczy już nie tylko sprzętu AGD, ale w zasadzie wszystkich kategorii sprzętu elektronicznego. [/ramka]
[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autora
[mail=p.mazurkiewicz@rp.pl]p.mazurkiewicz@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA