fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Walentynkowe żniwa

Bielizna to popularny prezent walentynkowy
Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Dzień Zakochanych to dla handlu internetowego drugi co do wielkości szczyt sprzedażowy zaraz po Bożym Narodzeniu. Polacy lubią obdarowywać się przy tej okazji prezentami. Na topie są artykuły erotyczne
Walentynki to dla sklepów internetowych okres żniw. Klienci polubili zakupy w sieci bo oznaczają oszczędność czasu oraz komfort wybierania produktu we własnym domu. Podczas gdy w tradycyjnym handlu królują misie, czekoladki czy cięte kwiaty, polscy internauci coraz odważniej sięgają po mniej tradycyjne prezenty.
Według badań Merlina.pl, jednego z największych w Polsce sklepów internetowych, w tym roku, podobnie jak w poprzednim, hitem sprzedaży są wszelkiego rodzaju prezenty erotyczne.
- Wynika to z jednej strony z anonimowości, jaką gwarantują zakupy dokonywane przez internet, a z drugiej również z asortymentu, który często występuje jedynie w ofercie sklepu internetowego – twierdzi Radosław Krawczyk, członek zarządu Merlina.pl. 
Podobne wnioski płyną z analiz Nokaut.pl, jednej z największych porównywarek cen w Polsce. Serwis już po raz trzeci przeprowadził badanie na temat preferencji zakupowych swoich użytkowników przed Świętem Zakochanych. W tym roku badani musieli określić do kogo ich zdaniem najlepiej pasuje proponowany prezent - do babci, mamy, gimnazjalistki czy studenta. Niezależnie od grupy największą popularnością cieszyły się różnego rodzaju afrodyzjaki czy gadżety erotyczne.
— Dzięki anonimowości, którą zapewnia internet, nie boimy się wyboru odważniejszych prezentów - uważa Tomasz Maj, eCommerce director Nokaut.pl.
Dla licealistek najczęściej wybieranym prezentem były stringi. W kategorii mam na topie była bielizna nocna. Dla dziadków preferowanym gadżetem okazały się być tabletki na potencję.
W Merlinie.pl absolutnym bestsellerem w okresie walentynkowym były specjalne walentynkowe zestawy kosmetyków i produktów odwołujących się do tematyki miłosnej. — Znajdują się wśród nich m. in. zestaw zawierający czekoladę do malowania ciała, zestaw olejków do masażu, czy też czerwona, odważna bielizna damska – mówi Agata Czarnowska, specjalista ds. PR Merlin.pl. Klienci chętnie wybierali również książki, filmy czy płyty ale pod względem wielkości sprzedaży ustąpiły one jednak miejsca produktom związanym tematycznie z erotyką.
Szaleństwo okazywania sobie uczucia w Walentynki z roku na rok ogarnia coraz większą liczba ludzi na całym świecie. Naturalną rzeczą jest zatem, że przyciąga również cyberprzestępców.
Pierwsza połowa lutego to okres wzmożonej aktywności przestępców internetowych, którzy do włamań wykorzystują wiadomości przesyłane przez zakochanych. Dołączają do nich wirusy lub zwabiają łatwowiernych konsumentów do serwisów internetowych rzekomo oferujących prezenty, za które trzeb płacić kartą kredytową.
Rosnąca popularność serwisów społecznościowych sprawiła, że popularność emaili, jako kanału do komunikacji ze znajomymi i bliskimi spada. - Możemy być pewni, że również i cyberprzestępcy zdają sobie z tego sprawę i dostosowują swoje walentynkowe ataki do specyfiki sieci społecznościowych oraz nowych multimediów – twierdzi Rik Ferguson, doradca ds. bezpieczeństwa z Trend Micro.
Ferguson uważa, że cyberprzestępcy wykorzystają zbliżające się Walentynki do rozsyłania spamu zachęcającego do wspierania fałszywych akcji charytatywnych. — Jeżeli życzenia miłości zostały przesłane elektronicznie to możesz mieć niemal pewność, że ta Walentynka cię nie kocha – twierdzi.
Przypomina, że podczas ostatnich świąt Bożego Narodzenia, nastąpił gwałtowny wzrost liczby aplikacji związanych z tematyką świąteczną. Specjaliści spodziewają się podobnego zjawiska w okresie Walentynek. Na Facebooku już teraz dostępnych jest ponad 200 aplikacji odnoszących się do tego dnia. Znaczna ich część to „dzieła” cyberprzestępców służące do zbierania informacji o internautach. - Spragnieni miłości pechowcy będą podawać oszustom swoje dane osobowe, a być może nawet i finansowe lub wykupować usługi mobilne w horrendalnych cenach — przewiduje Ferguson.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA