fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Toyota: Hamulce do naprawy

AFP
Toyota skieruje do swych stacji serwisowych ponad 300 tys hybrydowych samochodów Prius z roku modelowego 2010 dla usunięcia wady w układzie hamulcowym — podała japońska prasa i agencja Kyodo
Najpóźniej w środę największa na świecie firma samochodowa ogłosi decyzję dotyczącą 170 tys. aut w Japonii i 100 tys. w USA. Uprzedziła już dealerów w tych krajach, a także w Europie, Chinach i na innych rynkach o przegotowywanej operacji, która ma dotyczyć ponad 300 tys. aut.
Kierownictwo firmy uznało, że musi zareagować na mnożące się sygnały użytkowników szlagierowego pojazdu hybrydowego po skrytykowaniu firmy za zbyt wolną reakcję na wcześniejsze problemy z pedałem gazu w ponad 8 mln jej pojazdów — dodała agencja.
Użytkownicy Priusów sygnalizowali, że w najnowszej wersji układ hamulcowy przestaje na krótko działać na nierównej nawierzchni albo podczas jazdy po drogach z dziurami. Toyota przyznała, że wadliwe oprogramowanie układu hamulcowego sprawia, iż hamulce reagują z opóźnieniem w niskich temperaturach. Prasa japońska dodaje, że operacja usuwania usterki może objąć także 28 tys. aut hybrydowych Sai i Lexus HS250h, z tym samym układem hamulcowym.
Problemy z jakością Toyoty mogą stać się problemem całego sektora motoryzacji, jeśli konsumenci zaczną zastanawiać się nad jakością i bezpieczeństwem — stwierdził w wywiadzie dla „WSJ” szef finansowy Hondy, Yoichi Hojo. Obawia się, że te problemy Toyoty nie muszą dać pozytywnych skutków, bo na rynku amerykańskim może dojść do przebijania się producentów na rabaty. Honda nie postępuje jak GM czy Ford i nie oferuje zachęt finansowych, aby odebrać Toyocie klientów. Woli klasyczne metody, dostępne dla każdego potencjalnego nabywcy.
Nie barak jednak opinii, że kryzys, w jakim znalazła się Toyota, stworzy okazje dla jej konkurentów na świecie, którzy będą walczyć o zwiększenie udziałów rynkowych w Japonii i w USA. Volskwagen już zapowiedział, że chce do 2018 r. stać się numerem 1 na świecie.
Jeśli klienci odniosą wrażenie, że Toyota nie postępowała uczciwie ze swymi problemami technicznymi, to jej sprzedaż może mocno zmaleć — uważają Ian Fletcher i Aaron Bragman, analitycy z IHS Global Insight. W najbliższych miesiącach ta sprzedaż zmaleje — przewiduje niemiecki ekspert Ferdinand Dudehoffer z instytutu CAR.
Skorzystają nam tym oczywiście GM, Ford, i mniej Chrysler, także inne firmy japońskie, koreańskie i niemieckie. Profesor ekonomii z Uniwesytetu w Maryland, Peter Moroci obawia się, że w nowej sytuacji działania władz USA mogą zostać uznane za sprzyjanie koncernom amerykańskim, choćby z racji posiadanych w nich udziałów.
W najtrudniejszej sytuacji znalazła się Japonia i jej obywatele. Narodowy przewoźnik i największy w Azji, Japan Airlines, zbankrutował, kilka tygodni później doszły problemy Toyoty. Dwa symbole potęgi gospodarczej i doskonałości technicznej tego kraju zachwiały się. - Dla Japończyków bankructwo JAL było nie do pomyślenia. Toyota była drugim szokiem — stwierdza analityk Tatsuya Mizuno z firmy Mizuno Credit Advisory.
- JAL był symbolem cudownego odrodzenia się kraju po II wojnie, Toyota stała się w 2008 r. największą na świecie firmą samochodową. Japonia jest synonimem doskonałości technologicznej, a Toyota była jej szczytem — wyjaśnia ekonomistka Noriko Hama z Doshisha Business School w Kioto. — Teraz wizerunek gospodarki mocno ucierpi, rozczarowanie będzie duże.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA